fbpx Skip to main content

Od lat pokazuję przepiękne afrykańskie widoki, rdzenną kulturę i zwierzęta na safari. Nie ma relacji, w której nie byłoby z Waszej strony chęci dołączenia do wyjazdu i zdziwienia, dlaczego safari jest takie drogie. Nie da się ukryć, że na tle innych popularnych kierunków, Afryka to zupełnie inny level kosztów mający jednak swoje podstawy.

Koszty prowadzenia działalności

Nie da się ukryć, że system biurokratyczny działający w Afryce jest daleki od naszych standardów. Oprócz znanych nam vatów i innych oficjalnych podatków, powszechne są łapówki i korupcja nie tylko w trakcie prowadzenia wyjazdu, ale również by firma mogła funkcjonować. W jednym z artykułów w FOCUS jest napisane:

Założenie firmy w Tanzanii zajmuje 379 dni i kosztuje 5505 dol. Gdybyśmy  prowadzili tam interesy przez 50 lat, w urzędach spędzimy trzy lata, pisząc podania, za które zapłacimy 180 tys. dol. Nic dziwnego, że 98 proc. biznesu funkcjonuje nielegalnie, ale ludzie sobie jakoś radzą.

Źródło: https://www.focus.pl/artykul/humanitarny-skandal-komu-oplaca-sie-nedza-afryki

Mnie również zdarzało się w Afryce płacić na miejscu za rzeczy wcześniej “niezaplanowane”, chociaż jak ostatnio opowiadał mi burundyjski pilot: łapówka jest wówczas kiedy płacisz za coś, co zrobiłeś źle, złamałeś prawo, a chcesz uniknąć gorszych konsekwencji. Tego typu przypadki są bez wątpienia piętnowane. ALE! Czasem ktoś widzi, że masz zasoby i będzie wymyślał papier lub procedurę tylko po to, żeby też coś dla siebie ugrać. Tak tam jest. W społeczeństwie właściwie całego kontynentu panuje przekonanie, że nawet za najmniejszą pomoc otrzymuje się jakieś pieniądze, ktoś Ci gdzieś dostać się szybciej, dostać stempel szybciej, nie czekać, zmniejszyć stres.

Wiedząc powyższe nietrudno się domyśleć, że powyższe będzie wliczone w koszt wyjazdu.

Sezon

Pora roku ma  ogromny wpływ na ceny safari. W przypadku Kenii i Tanzanii (chociaż na safari można pojechać również do Ugandy, Namibii, RPA czy Bostwany) największe znaczenie ma migracja zwierząt oraz pory deszczowe. Różnica w cenie może wynosić nawet 35% w zależności od sezonu. Im bliżej punktu kulminacyjnego przejścia przez rzekę Mara (lipiec-wrzesień) tym droższe safari (a tym samym najlepszy czas na safari!). W porze deszczowej safari jest najtańsze, ale komfort mniejszy. Jest jeszcze tzw. sezon zielony, cena uśredniona, ale wysokie trawy potrafią dobrze pochować drapieżne koty. Aby się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst KIEDY POJECHAĆ NA SAFARI DO KENII I TANZANII.

Drogie wjazdy do parków

W moich wieloletnich obserwacji ceny biletów wjazdu do parków rosną regularnie (na czas pandemii na chwilę spadły, lecz już teraz zdążyły wrócić do swoich poprzednich wysokości). Jednak koszt wjazdu posiada wiele składowych: czasowy bilet wstępu dla turysty, czasowy bilet wstępu dla kierowcy, opłata za auto (nawet kilkaset USD za 12h!), opłata za nocleg na terenie parku.

Ceny biletów od osoby są różne w zależności od parku: od 52 USD za Tsavo w Kenii (oddzielnie płaci się za East i West), 60 USD Amboseli NP, 100USD za 12h w Masai Mara po… 800 USD za kilka godzin trackingu goryli w Ugandzie a nawet 1500USD w Rwandzie. Do tego czasem trzeba doliczyć w niektórych miejscach obowiązkowego rangersa (np. w przypadku nocnych safari). A to są opłaty, których nie unikniemy.

Transport

Safari, to znaczy podróż. Jeśli spojrzysz na mapę to zna pewno zauważysz olbrzymie odległości, które należy pokonać na raz lepszych, a raz gorszych drogach. Ponadto safari to poruszanie się po parku w poszukiwaniu zwierząt. Auta najlepiej sprawdzające się w tego typu podróżowaniu to nie najnowsze modele, ale raczej starsze, bez elektroniki a z możliwością szybkiego naprawienia z minimalną ilością zasobów technicznych i praktycznych. To są samochody potrafiące palić ok. 18l paliwa na 100 km a przejeżdża się ich setki! Dlatego cena paliwa a właściwie ogromna jego ilość, którą się spala jest wytłumaczeniem, dlaczego safari jest takie drogie.

O koszcie transportu również decyduje jakie auto wybierasz: terenowy Landcruiser czy wzmocniony minibus. Oba mają podnoszone dachy, jednak Landcruiser zdecydowanie lepiej radzi sobie w podmokłym terenie w przeciwieństwie do minibusów. Z tego też powodu jest opcją droższą. Na wariant tańszy w moim mniemaniu można się decydować, gdy w podróż rusza kilka aut. Dzięki takiej asekuracji jest szansa szybszego wyciągnięcia auta z grząskiego błota zalanych dróg parku.

Safari - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska

Lokalizacja noclegów

Zanim pierwszy raz pojechałam na safari (a było to 2010 r.), gdy zamykałam oczy, wyobrażałam sobie: o poranku budzą mnie ptaki, ryk bawołów, które gdzieś w oddali przechadzają się koło namiotu rodem z filmu przygodowego. Na szczęście kraje specjalizujące się w safari wiedzą czego oczekuje klient i… wie, że za takie atrakcje jest w stanie zapłacić.

W tym przypadku to lokalizacja potrafi wywindować cenę. Budowa ośrodka (POZWOLENIA na zabudowę na terenie parku, transport materiałów i sprzętu budowlanego na dzikie i niezurbanizowane obszary), przygotowanie infrastruktury jak dostęp do wody, zorganizowanie prądu), zapewnienie zaopatrzenia (zaopatrzenie pokojów, ale przede wszystkim świeże, przepyszne jedzenie, napoje butelkowane, WSZYSTKO dociera z bardzo daleka specjalnymi autami, miasta oddalone są o kilkadziesiąt kilometrów), przygotowanie miejsc noclegowych dla całej obsługi (przecież codziennie nie będą pokonywać dziesiątek kilometrów w drodze do pracy!), opłacenie wykwalifikowanej obsługi a nie z łapanki — to są składowe ceny.  Ale uwierz, warto do lokalizacji dopłacić. Podam Ci przykład.

Kilka lat temu opiekowałam się grupą kobiet na Zanzibarze. U organizatorek można było dodatkowo wykupić safari. Dziewczyny zdecydowały się na dwudniowe safari chcąc zobaczyć dużo zwierzaków. Zdziwiłam się, że ta dwudniowa impreza kosztowała raptem 450 USD (razem z lotem samolotem!). Ale ok. Co się okazało, dwudniowe safari to tak naprawdę wjazd do parku dwa razy po 2 h, bo z lotniska do parku było blisko 5h jazdy! Ja to lubię wertepy i patrzeć co dzieje się za oknem, ale wiem, że klientki przyjechały oglądać zwierzaki! Zupełnie się nie dziwię ich porannemu wkurwowi przy wjeździe do parku, gdy zobaczyły lądujące PRZY SAMEJ BRAMIE PARKU małe samoloty, wracające wieczorem na ZANZIBAR! Jestem przekonana, że nawet jeśli lot na przyparkowe lotnisko był droższy to takie safari byłoby znacznie owocniejsze i klientki dopłaciłyby do takiego serwisu (same zresztą to potem potwierdziły, bo to nasze poszukiwanie zwierząt było delikatnie mówiąc… słabe). Wiadomym jest, że nigdy nie ma pewności ile i jakie zwierzęta się zobaczy, lecz mając więcej czasu można się bardziej zaszyć w buszu). Ponadto miejsce noclegowe było kiepskie, wieczorem nie zadbano o wysprejowanie namiotów przeciw insektom, przez co o poranku byłam pogryziona przez komary i inne robaki blisko 100 razy i pierwszy raz w mojej wieloletniej karierze pilota zdecydowałam się na regularne badanie krwi przeciw malarii. (tu przeczytasz o szczepieniach w podróży i APTECZCE).

Warto zatem się zastanowić, czy obniżając koszt zakwaterowania i logistyki warty jest marnotrawieniem czasu na dojazd do bram parku.

Ponadto warto się zastanowić, w którym miejscu o danej porze roku znajdują się zwierzęta. Ważne to jest przede wszystkim w kontekście wielkiej migracji. Nawet jeśli wybierzesz nocleg na terenie parku to weź pod uwagę, gdzie w danym miesiącu mogą znajdować się zwierzęta w największym zagęszczeniu.

Tanzania Safari
Lake-Naivasha-Sopa-Resort-2
Safari - noclegi - Kenia - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska
Kibo - kilimanjaro

Napiwki

Sam koszt safari oraz wjazdów do parku robi wrażenie, ale w całym wyjeździe należy uwzględnić również napiwki. O tym na pewno poinformuje Ciebie organizator. Kierowcy, chociaż stanowią raczej klasę uprzywilejowaną i zamożniejszą od przeciętnego człowieka mieszkającego na peryferiach, to znaczącą część jego wynagrodzenia będzie napiwek. Dobra firma zapewni Ci kierowcę i przewodnika świetnie znającego teren oraz mówiącego po angielsku (najlepiej z licencją przewodnicką). W dobrym obyczaju jest zostawić mu 10USD za dzień od osoby. Jestem przekonana, że dobry przewodnik potrafi zmienić podróż w bajkę (niewyszkolony ominie słonia przy drodze!) i pozostawienie napiwku będzie dla Ciebie czymś absolutnie naturalnym.

Jak pojechać tanio na safari?

To, co opisałam powyżej to minimum dobrego safari. Jest jednak kilka sposobów, aby safari nie było takie drogie.

  1. Możesz wybrać mniej oblegany sezon mając jednak w świadomości, z czym to się wiąże.
  2. Poszukaj jakiegoś wyjazdu last minute na wybrzeże i poszukaj na miejscu safari, które kosztuje przynajmniej 350$ w zależności od parku, długości wyjazdu czy zakwaterowania (już wiesz, na co masz zwrócić uwagę). Dla mnie osobiście jeden park to zawsze za mało (zobacz, co możesz zrobić w KENII, TANZANII, NAMIBII, UGANDZIE i RWANDZIE), ale to może być jakieś rozwiązanie. Pamiętaj jednak, że im więcej ludzi w aucie, tym safari tańsze (współdzielenie kosztów), a dopisanie się do grupy na miejscu jest praktycznie niemożliwe. Dlatego…
  3. DOŁĄCZ DO ZORGANIZOWANEGO I SPRAWDZONEGO SAFARI. Prawdopodobnie jak porachujesz koszty to się możesz ostatecznie zdziwić, tylko czy spokój, komfort i luz jest tym, czego szukasz podczas aktywnego urlopu? A przede wszystkim: safari będzie niezapomniane i obfitujące w zierzęta!

W tym roku również organizuje autorskie safari w najlepszym sezonie, do którego Ciebie serdecznie zapraszam! To podróż spełniająca marzenia, przerasta wszelkie oczekiwania!

żyrafa - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska
Lew - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska
Lew - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska

SPRAWDŹ SKLEP

Konsultacje indywidualane

Moje treści okazały się dla Ciebie pomocne, ciekawe? Kliknij i postaw mi wirtualną kawę. Dzięki temu wspierasz moją pracę na Szpilki w plecaku. Dziękuję!


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku

Leave a Reply