Kenia – kraj, który swoim bogactwem przyrodniczym i różnorodnością zaskakuje na każdym kroku. Jego niezaprzeczalnym atutem są liczne parki narodowe, na których terenie mieszka wiele gatunków dzikich zwierząt. To realny powrót do kadrów znanych z filmu “Król Lew”, który wycisnął nie jedną łzę!

Amboseli

Jest jednym z najchętniej i najczęściej wybieranych parków na cel podróży turystów z całego świata. Został założony w 1974 roku, a jego powierzchnia wynosi nieco ponad 391 km2. Położony jest w południowej części kraju w znacznej większości na rozległej równinie, która dodaje mu uroku.

Czemu zawdzięcza swoją popularność? To właśnie z terenu parku można podziwiać najwyższy szczyt Afryki, Kilimandżaro. Ale to nie jedyny jego atut. O atrakcyjności Amboseli stanowią mieszkające tu zwierzęta m.in. liczne stada słoni, bawoły, gazele, żyrafy, hieny, szakale, a także ponad 50 gatunków ptaków.

To tutaj podczas swoich podróży spotkałam niezliczone stada słoni. Właściwie, gdzie się nie obejrzałam widać było te niezwykłe stworzenia, które nic sobie nie robiły z obecności człowieka. Spotykał am je w bagnach i pod drzewami podczas niezliczonych ich codziennych aktywności (chociaż trzeba być bardzo ostrożnym wobec tych olbrzymów – w zagrożeniu nie wahają sie przerzucić auto. Ale mówmy sie, nie ma potrzeby aby wchodzić z nimi w terenowy konflikt 🙂 )

Masai Mara

Jest jednym z najbardziej znanych rezerwatów w Kenii. Według niektórych podań Masai Mara to znaczy cętki. Gdyby spojrzeć na panoramę tego obszaru to trudno znaleźć większe połacia zielonego. Pojedyncze drzewa i kępy krzaków, w których skrywają się lwy przypominają właśnie cętki na trawiastej sawannie.

Bez wątpienia Masai Mara to królestwo kotów. Z łatwością spotkasz niezliczone stada lwów w krzakach, nieco trudniej lamparty schowane w koronach drzew. Jednak to co najbardziej ciągnie to Masai Mara to największy teatr w świecie zwierząt: wielka migracja z udziałem tysięcy antylop i gazel odbywający się podczas naszego lata! O tym niezwykłym wydarzeniu rozpisałam się w osobnym tekście, do którego zachęcam TUTAJ.

Park ten liczy sobie 1510 km2. Jego równoprawnymi mieszkańcami (chociaż zepchniętymi na obrzeża rezerwatu są Masajowie. Można złożyć im krótką wizytę i poznać pojedyncze elementy ich codziennego życia. Ja miałam te ogromne szczęście zostać u niech przez jakiś czas. Była to grupa zaprzyjaźnionych Masajów, których odwiedzałam rok w rok. Było to absolutnie niezwykłe doświadczenie, które także znajdziesz na blogu w postaci tekstu uzupełnionego filmem.

Bogoria

Park ten sławę zawdzięcza jezioru, które pokrywa niemal całe jego terytorium. Utworzony został w roku 1970, a powierzchnia samego akwenu wodnego liczy 107 km2. Powody, dla których warto wybrać się właśnie do Parku Narodowego Bogoria to niezapomniane krajobrazy stworzone przez naturę. Porośnięte małymi krzewami skalne ściany otaczające zbiornik prezentują się naprawdę spektakularnie. Ale to nie wszystko!

Jezioro jest miejscem spotkań flamingów, których liczba sięgać może nawet kilku tysięcy! Atrakcją parku są źródła termalne, a także gejzery (pod warunkiem, że poziom wody nie jest zbyt wysoki!), w których woda jest bardzo gorąca i charakteryzuje się intensywnym zapachem. Mając dużo szczęścia można spotkać kudu wielkie, które współcześnie osiągnęły status gatunku zagrożonego wyginięciem. Bystre oko dojrzy także najmniejszą antylopę świata: dik dik.


Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez szpilkiwplecaku.pl (@szpilkiwplecaku)

Naivasha

Nazwa parku wzięła się od jeziora Naivasha, które ma powierzchnię 139 km2. Jego malownicze tereny i zalany wulkan wyłaniający się z jeziora stały się bajeczną scenerią dla ekranizacji książki Karen Blixen “Pożegnanie z Afryką”.

Główną atrakcją okolicy jest rejs łodzią po jeziorze w poszukiwaniu stad pelikanów, krokodyli a przede wszystkim ogromnych hipopotamów (Uwaga! To wcale nie są potulne zwierzaki! Powodują największą ilość wypadków śmiertelnych w Afryce. Są stworzeniami terytorialnymi i atakują tylko wtedy, kiedy wejdziemy na ich obszar, dlatego należy bezwzględnie zachować dystans w wodzie oraz na lądzie!).

Najpiękniejsze obiekty hotelowe w okolicy usytuowane są w granicach jeziora a pokoje mają widok na łąki. Dzięki temu wieczorem przez ogromne okna panoramiczne albo balkony, przy zgaszonym świetne, z lampką doskonałego wina kenijskiego możemy podglądać pasącym się żyrafom, kobom śniadym, impalom, guźcom i… hipopotamom. (Pamiętaj, żeby wieczorem w takim obiekcie poruszać się z uzbrojoną obsługą, która jest do dyspozycji gości pod telefonem).

W okolicach Parku Naivasha można zostać dłużej. W okolicy znajduje się także kilka innych ciekawych punktów wypadowych na spacery czy przejażdżki rowerem: Park Narodowy Hells Gate, Park Narodowy Aberdare czy Park Narodowy Góry Longonot. Spragnieni wyciszenia mogą się udać do domu Adamsonów, których zapewne będziecie kojarzyć z lektury szkolnej “Elza z afrykańskiego buszu”. Na miejscu można zobaczyć film z wywiadem z autorką książki, zobaczyć eksponaty z czasów, gdy mieszkała tu para badaczy, napić się kawy i zjeść domowe wypieki w ich pięknym ogrodzie w towarzystwie łakomych błyszczyków i gerez abisyńskich.

Lake-Naivasha-Sopa-Resort-2
hipopotam naivasha
jezioro Naivasha crescent

Tsavo East / West

Tsavo East i West bez wątpienia jest jednym z najczęściej odwiedzanych parków narodowych w kraju. Wynika to z faktu, iż jest jednym z najbliżej ulokowanych parków od kurortów Mombasy, które ściągają największą rzeszę przyjeżdżających (w mojej ocenie, kto nie był na safari niech nie mówi, że był w Kenii).

Park Narodowy Tsavo jest największym parkiem w Kenii i jednym z największych na świecie. Żyją tu liczne stada antylop, zebr, guźców czy dzikich kotów. Zasłynął on jednak od tzw. czerwonych słoni. Nie jest to odrębny gatunek tego zwierzęcia. Czerwona, laterytowa ziemia przykleja się do skóry słoni np. w mokradłach, dając efekt czerwonego stworzenia.

Taita Hills

Jeśli chcecie poczuć magiczny klimat sawanny, Taita Hills będzie dla Was miejscem idealnym. W naturalnym środowisku i w unikalnych okolicznościach przyrody spotkacie żyjące tu lwy, żyrafy, zebry, bawoły, antylopy, pawiany i wiele innych zwierząt. Warto wiedzieć, że w rezerwacie tym organizowane są nocne wyjazdy na safari. Obserwowanie drapieżników po zmroku i spacery w ciemnościach w akompaniamencie dzikich odgłosów to przeżycie, które z pewnością zapadnie każdemu w pamięć.

Zależy Ci na przeżyciu prawdziwej przygody w otoczeniu zapierających dech widoków i dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku? Odwiedziny parków narodowych Kenii będą strzałem w dziesiątkę. A jak udowodniłam wyżej, naprawdę jest w czym wybierać!


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂