fbpx Skip to main content

Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy słyszałam, że podróżowanie z biurem podróży to lipa! I to przede wszystkim od osób, które NIGDY tego nie robiły. Wokół narosło tyle legend, że czas je obalić! A że  już 14 lat pracuje z biurami podróży i mam za sobą pewnie jakąś setkę wyjazdów jako pilot, to chyba jestem najbardziej wiarygodnym źródłem:)

Samemu zobaczę więcej

Jeśli odtworzysz program biura to jestem prawie pewna, że zajmie ci to w terenie więcej czasu i napewno ogrom trudu przed na przygotowanie. Niektórzy takie organizowanie lubią. Ale po co Ci ten stres? Jestem też przekonana, że z biurem dowiesz się i zobaczysz więcej – możesz przejść obok czegoś ekscytującego, a nawet nie wiesz, że takie jest! Pilot czy przewodnik o tym co opowie!

O tym co powyżej przekonałam się już wiele lat temu, gdy spotkałam pewnego holenderskiego backpackera, którego historię znajdziesz tym wpisie – KLIK

Etiopia - Danakil - Szpilki w plecaku

Wszystko z góry ustalone

Fakt: program to świętość, ale dobre biuro i pilot zadba, alby zmaksymalizować ilość atrakcji będąc na miejscu poza tym, co zostało napisane. Zawsze jak czas i możliwości pozwolą dodaję to (JA TAK ROBIĘ!), co zaproponują turyści – jest przestrzeń na spontan

Jest za dużo innych ludzi

Te grupy, które pilotuje liczą od 9 do 15 osób. Czy to dużo?

Oczywiście, organizowane są wyjazdy liczące kilkadziesiąt osób (całe samoloty lub kilka gigantycznych autokarów). Zawsze jednak możesz zapytać biuro, jaką liczebnie planują grupę. Zresztą, ilekroć moi Obserwatorzy pytają o wspólny wyjazd, zawsze pytają również o wielkość grupy.

Jest drożej

Będąc pilotem właściwie każdy wyjazd mogłabym sobie sama ogarnąć. Ale wychodzę z założenia, że mój czas wolny jest dla mnie cenny a czas to pieniądz. Jeśli jakichś pieniędzy nie wydam, bo przygotuję wyjazd, to nie zarobię, bo ten czas przygotowań nie wykorzystam na pracę. Ponadto na wyjeździe samodzielnym błędy kosztują więcej, i finansowo (bo często turystę w kryzysie łatwiej naciągnąć), i czasowo.

Nie lubię, jak ktoś mówi, co mam robić

jw. program to świętość i jadąc z biurem na to się godzisz- czyli godzisz się poznać kraj w sposób MAKSYMALNY plus dobry program pozwoli na spontan. Nikt nie zmusza Cię do robienia wszystkiego co w programie, jak masz pomysł na swoje spędzenie czasu w danym miejscu to jest to do dogadania. To chyba raczej dobra perspektywa 🙂

Ego nie pozwala mi na taki wyjazd, bo ja jestem podróżnikiem a nie turystą

Ego można sobie wsadzić w kieszeń. W tej chwili zatarła się różnica między turystą i podróżnikiem. To nie czasy wielkich odkrywców, świat jest otwarty i dostępny i w zasadzie wszędzie można pojechać jak się dobrze pokombinuje

Pilotki to stare, nudne ciotki

O wypraszam sobie! Ja do takich nie należę:) zerknij na jeden z poprzednich reels to zobaczysz jak jest ze mną pozytywnie przegwizdane 🙂

Wybór organizatora

Oczywiście wszystko zależy, z jakim biurem jedziesz, jaki charakter ma wyjazd i kto go prowadzi. Podstawą jest PRZECZYTANIE PROGRAMU! (zdarzało mi się, że klienci na lotnisku otwierali oczy ze zdumienia orientując się, że będą 3 tygodnie w Namibii pod namiotami, które sami muszą rozbijać czy zdziwienie, że na daną trasę jest rekomendowany plecak, a nie twarda walizka na kółkach). Filipiny można zrobić przygodowo, by naćpać się adrenalina lub chłonąć bogatą historię.

Na polskim rynku jest ponad 2.000 biur i jestem przekonana, że odpowiednio szukając znajdziesz kogoś odpowiedniego dla siebie

Dobry pilot to ponad połowa sukcesu

Dobry pilot to człowiek orkiestra: poklei to co zostało zamówione przez biuro i zamówione przez klienta, szybko zareaguje w kryzysie, przedstawi informacje krajoznawcze (chociaż warto pamiętać, że pilot to nie przewodnik, ale cenny jest ten, który też dzieli się wiedzą!) zintegruje grupę i będzie się z nimi bawić. Chociaż są też tacy, którzy po zakończeniu każdego dnia z programem znikają – ja tego nie kumam.

Ja swoją licencję zrobiłam w 2010 roku i mam za sobą ponad setkę poprowadzonych tras i doskonałe rekomendacje od klientów- możesz sprawdzić je tutaj. Aktualnie zawód jest uwolniony i nie ma obowiązku posiadania papierów jednak jestem przekonana, że ukończenie kursów i rozwój merytoryczny oraz warsztatowy to podstawa pracy z grupami. Oprócz ciągłej ciekawości, aktualizowania danych z różnych krajów, mam na swoim koncie ukończony trening w podejściu Zen Coachingu, warsztaty NVC, które ułatwiają mi pracę.

(Zapraszam Cię na sesje pracy w duchu Zen Coachingu, gdzie przyjrzysz się temu co Ciebie otacza TU i TERAZ i rozwiążesz aktualnie nurtujące Ciebie kwestie)


Oczywiście powyższe jest trochę autopromocją, bo ja wiem, że dobrze wykonuję swoją robotę. Pracuje z najfajniejszymi biurami, u których sama wykupuje swoje prywatne wyjazdy (np. ostatnie dwie Norwegie). Dla mnie takie podróże to nie obciach, tylko komfort aktywnego wypoczynku w sposób, jaki lubię i bez stresu z ludźmi, którzy wiedzą co robią.

Po przeczytaniu powyższego, co myślisz o podróżowaniu zorganizowanym? Czy jest jeszcze jakieś przekonanie, które zniechęcą Cię do takich wyjazdów?

A i jeszcze jedno! Jeśli masz ochotę na wspólne podróżowanie to zapraszam Cię na stronę główną, gdzie znajdziesz mój aktualny kalendarz wyjazdowy 🙂 Wszystkie wspomniane tam podróże są przeze mnie prowadzone! 

Sklep autorski


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku

Join the discussion 2 komentarze

Leave a Reply