NiezbędnikPorady

Zawód: PILOT WYCIECZEK – praca czy wieczne wakacje?

By 18 grudnia 2018 No Comments

„Jesteś pilotem wycieczek? To najlepszy zawód świata!” – słyszę to zdanie bardzo często od swoich internetowych obserwatorów czy osób, które nie mają okazji tak często czy egzotycznie podróżować. W wiadomościach prywatnych zadajecie mi często pytania związane z moją pracą, na które dzisiaj spróbuję odpowiedzieć. Dla mnie jest to najlepszy zawód świata, ale zdecydowanie nie dla każdego!

Pilot wycieczek, rezydent, przewodnik – jakie są różnice?

Powołując się na zapisy ustaw, w tym ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1553, ze zm.) do zadań pilotów i przewodników a także rezydentów należy:

  • czuwanie, w imieniu organizatora
  • turystyki, nad sposobem świadczenia usług na rzecz klientów,
  • przyjmowanie od nich zgłoszeń dotyczących związanych z tym uchybień,
  • sprawowanie nad klientami opieki w zakresie wynikającym z umowy,
  • wskazywanie lokalnych atrakcji oraz przekazywanie podstawowych informacji dotyczących odwiedzanego kraju i miejsca.

Rezydentury są najczęściej spotykane podczas wakacji stacjonarnych, pilotów spotyka się na tzw. objazdówkach.

Przewodnicy dodatkowo posiadają specjalistyczną wiedzę udokumentowaną oddzielną licencją terenową. Na mapie świata jest wyróżnionych dziesiątki miejsc, które wymagają obowiązkowego zatrudnienia dodatkowego przewodnika. Oznacza to, że pilot bez tych kwalifikacji usługi/oprowadzanie będzie świadczyć nielegalnie i grozi mu za to mandat. Przykładem może być chociażby warszawskie Stare Miasto.

Cechy pilota wycieczek

praca pilotaDobry pilot wycieczek podczas swojej podróży służbowej nie pracuje od-do (takie jest moje zdanie). Zazwyczaj wstaje pierwszy i chodzi spać ostatni, nie ma mowy o braku punktualności! Po zrealizowaniu programu, który dla pilota jest świętością, zawsze staram się animować czas dla chętnych (ostatecznie i tak cała grupa uczestniczy zaciekawieniem w moim pomyśle): chodzimy na dodatkowe spacery, odwiedzam lokalne knajpki, poznajemy miejscowych albo łapiemy się w pokojach na spotkaniach towarzyskich. W związku z tym pilot wycieczek powinien być osobą towarzyską, lubiącą ludzi i chcącą poznawać ludzi, nawet jeśli dzieli spora różnica wieku. Nie wyobrażam sobie po wczesnej kolacji zamknąć się w pokoju i odizolować od reszty świata.

Pilot wycieczek musi mieć też coś z aktora i potrafić opowiadać historie w ciekawy i angażujący sposób. Używanie prostego i komunikatywnego języka, ekstrawertyzm, gestykulacja, modulowanie głosu, zadawanie pytań retorycznych, angażowanie ludzi w zwiedzanie sprawi, że klienci nie będą się nudzić. Nie ma nic gorszego jak suche opowieści do grupy ludzi lekceważących słowa pilota wycieczek. Wtedy na 95% jest to właśnie wina pilota (te 5% zostawiam marginesu na ludzi, którzy wybitnie nie są zainteresowani tym co ich otacza, ale takie osoby , zdarzają się sporadycznie).

Każdy przyjazd w nawet dobrze znane sobie miejsce jest okazją do odkrywania nowych rzeczy i zdobywania doświadczenia. W takich okolicznościach pilot wycieczek jest inicjatorem i realizatorem takich działań. Nie powinien się bać nowego, ale także zawsze zachować czujność i ostrożność.

Nie może zapomnieć, że jest odpowiedzialny za grupę. Do niego należy przygotowanie grupy do poszczególnych aktywności, poinformowanie o niezbędnym sprzęcie, który należy zabrać, wymogach i różnicach kulturowych, odpowiednim ubraniu. W tych zadaniach towarzyszy mu także przewodnik.

Dobry pilot wycieczek wykorzysta swoje znajomości, by zrealizować dodatkowe atrakcje (bo przecież powinno mu się chcieć! Ja wyznaję zasadę, że ludzie płacą dużą kasę i prawdopodobnie nigdy w to samo miejsce nie wrócą, dlatego czas powinni wykorzystać maksymalnie). Nawet zaaranżowanie spotkania z dawno niewidzianym lokalnym znajomym to okazja do pokazania klientom pewnej miejscowej specyfiki. Wszystko co jest dodatkowe, ekstra i nie wymaga dużego zaangażowania finansowego zawsze jest mile widziane i docenione przez klienta.

Turyści wybierają się w podróż z różnym towarzystwem i różnymi problemami. Na wyjeździe trudno uniknąć sporów czy różnych zdań i oczekiwań. Z doświadczenia wiem, że są tematy, których staram się unikać, ponieważ są konfliktogenne. Należą do nich m.in. polityka czy religia. Dobry pilot wycieczek powinien być zatem „człowiekiem orkiestrą” i posiadać cechy bardzo wielu osób jednocześnie: psychologa i terapeuty (jeżdżą ludzie z problemami osobistymi lub pary chcące uratować swój związek, ważne są także podstawy psychologii grupy i rozwiązywania problemów grupy), prawnikiem (czasem ludzie jadąc od początku wiedzą, że podróż będą chcieli reklamować, mówiąc wprost, pilot wycieczek musi wiedzieć na co zwracać uwagę, żeby nie narazić siebie i biura na problemy, zachowując przy okazji pełną uczciwość dla obu stron; musi też wiedzieć, jak m.in. poradzić sobie z zagubieniem dokumentów czy procedurach z ubezpieczycielem), ratownikiem medycznym znającym podstawy pierwszej pomocy, animatorem, wodzirejem i całą masą innych postaci.

Pilot wycieczek musi być także bardzo dobrze zorganizowany i potrafić efektywnie działać pod presją. Opóźnione lub przepełnione samoloty, brak pokojów czy rezerwacji hotelowej lub niezrealizowane zamówienia przez kontrahenta to codzienność. W takich okolicznościach mobilizacja do działania, kreatywność jest nieodłącznym elementem charakteru pilota.

Czy pilot wycieczek to przewodnik?

Często zawód pilota wycieczek łączony jest z zawodem przewodnika. Są to dwa odrębne stanowiska, które powinny współpracować ze sobą. Jednak klient nie zawsze to rozróżnia traktując je jako jedno (pomimo otwarcia zawodu, polskie prawo wyróżnia bardzo wiele lokalizacji: miast, regionów, parków itd., do których oprowadzanie wymaga specjalnej dodatkowej licencji, a jej brak skutkuje bardzo wysokimi mandatami, podobnie rzecz się ma w wielu innych krajach).

Dla zaspokojenia potrzeb klienta albo, tak jak w moim przypadku ugruntowaniem pozycji lidera wśród ludzi sporo starszych ode mnie, wiedza jest kapitałem i kartą przetargową. Ja zaczynałam jako 22latka jeżdżąc do krajów, które wielu wydają się niebezpieczne z ludźmi o wiele starszymi od moich rodziców. Na początku swojej kariery wiele razy już na lotnisku słyszałam „taka młoda, co ona może wiedzieć o świecie, jak ona sobie poradzi wśród dzikusów” – będąc merytoryczną zamykałam im wszystkim usta.

Jednym z zadań pilota wycieczek są tłumaczenia przekazów przewodnika (bez języka zawodowo nie da się podróżować po świecie!). W mojej ocenie nie można ich robić poprawnie, jeśli nie zna się podstaw historycznych, kulturowych, geograficznych, politycznych, struktur miejsca, o którym chce się opowiedzieć. Dorzucanie dygresji, dopowiadanie szczegółów jest zawsze mile widziane. Dokształcanie jest codzienną pracą wykonywaną przed udaniem się w teren z grupą. Nie da się czegoś nauczyć raz. Świat przecież jest szalenie dynamiczny. Pilot wycieczek musi poszerzać horyzonty.

Zatem czy pilot wycieczek to przewodnik? Czasem tak, gdyż to on jest pośrednikiem między klientem a przewodnikiem, a mając wiedzę sam często opowiada o danym miejscu. Niejednokrotnie przejmowałam rolę przewodnika, gdy program był napięty i musiałam kontrolować czas spędzany w poszczególnych atrakcjach (jest krótszy czas komunikacji unikając tłumaczenia klient-ja-klient niż klient-ja przewodnik-ja-klient) lub gdy lokalizacja mnie po prostu fascynuje. Będąc dziesiątki razy w tym samym miejscu oraz przygotowując się do podróży jestem w stanie sama jakościowo przybliżyć atrakcję.

Klienci są naprawdę różni!

Z reguły mam bardzo fajne grupy, jednak zdarzają się czasem naprawdę „wyjątkowi” klienci. Standardem jest nieczytanie programów i dużo wyższe oczekiwania niż te, za które zostało zapłacone. Może łatwiej mi będzie to przedstawić na przykładzie kilku przykładów (wszystkie pochodzą z moich własnych doświadczeń):
– reklamacja klienta: brak bieżącej wody na obozowisku na pustyni w Etiopii
– wymuszenia do odwiedzenia wymyślonych przez klienta w ramach trasy nierealnych logistycznie atrakcji, narażając na niebezpieczeństwo życie całej grupy (jazda po zmroku po nieoświetlonych górskich serpentynach, przeciągając czas pracy kierowcy do kilkunastu godzin bez przerwy)
– problemy alkoholowe uczestniczki: upijanie się do nieprzytomności w pokoju podczas części pobytowej nad oceanem
– upojenie alkoholowe na lotnisku w kraju arabskim z prohibicją i niewpuszczenie na pokład samolotu na dalszą część trasy lub siłą wyprowadzenie pijanego uczestnika z pokładu samolotu opóźniając wylot o 2h
– łamanie lokalnego prawa przez uczestników
– klienci na wysokich stanowiskach nie potrafią wyjść z roli i „prezesują” na wyjazdach próbując przejąć moją rolę
– liczne problemy zdrowotne, łącznie z angażowaniem szpitali i ewakuacji helikopterem
i wiele wiele innych.

dobry pilot wycieczekTo jest tak naprawdę szczypta tego, co wydarzyło się w mojej pracy od 2010 roku. Jestem bardzo dumna, jak udało mi się rozwiązać naprawdę kilka beznadziejnych problemów i trudności (może kiedyś będzie okazja o tym coś więcej napisać). Swojej pracy nie zamieniłabym na żadną inną! Uwielbiam ludzi i potrafię odczytać ich podróżnicze potrzeby i zadowolenie. Cieszę się, że praca wymaga ode mnie ciągłego kształcenia się i rozwoju, bo to w życiu jest dla mnie bardzo ważne: ROZWÓJ (chociaż wyrzeczeń i kompromisów moich i mojej rodziny też jest cała masa – o tym może kiedy indziej). Nie wyobrażam sobie już siedzieć za biurkiem i ciągle powtarzać te same czynności (wiem co mówię, miałam taki dwuletni epizod za sobą). Pilotowanie wyjazdów jest dla mnie najwspanialszym zawodem, a wszelkie trudności, które spotykam dają mi wielkiego kopa do działania. Jestem jednak przekonana, że praca pilota to nie wakacje a na pewno nie praca dla każdego.

Jak myślisz, zobaczymy się kiedyś we wspólnej podróży? Czy to jest praca czy wieczne wakacje?


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku