AfrykaBurkina Faso

Szamanizm, zabobony i przesądy w Burkina Faso

By 16 kwietnia 2019 2 komentarze

Myślałam, że Afryka już mnie nie zaskoczy, a jednak, zrobiło to Burkina Faso! Po raz pierwszy poleciałam do Afryki Zachodniej, która przeszła wszelkie moje oczekiwania! Burkina Faso, to kraj animistyczny, który arcyciekawie miesza wielokulturowość, szamanizm, wierzenia tradycyjne oraz wierzenia napływowe jak chrześcijaństwo czy islam. Podczas mojej krótkiej podróży do Burkina Faso miałam okazję doświadczyć niesamowitych spotkań i uczestniczyć w absolutnie wyjątkowych wydarzeniach. Zapraszam w niezwykłą podróż do Burkina Faso!

Animizm

Animizm to pogląd, zgodnie z którym istoty nieludzkie (zwierzęta, rośliny, przedmioty) mają duszę. Często posiada własną miologię i wewnętrzne systemy regulujące życie danej społeczności, najczęściej plemiennej.

W przypadku Burkina Faso, animizm przenika codzienność bardzo dogłębnie. Widać to chociażby we wzorzystych domach Kassena w Tiebele, gdzie każdy rysunek ma swoje bardzo konkretne zastosowanie, moc i tłumaczenie. Pojawiają się np. symbole oraz bezpośrednie wizualizacje krokodyla, który ma zapobiec przed rozpadem domu, gwiazdy i księżyc to oznaka boskości.

Jednak malunki to nie wszystko. Oddaje się cześć rybom, wspomnianemu krokodylowi oraz pewnym gatunkom ptaków. Nie wolno ich zabijać ani jeść. Podobnie jest z drzewami — są gatunki, których zabrania się palić. Regularnie składa się ofiary z krwi kurcząt, a im więcej osób pożywi się ofiarowanym zwierzęciem tym lepiej wysłuchana będzie prośba.

Siły natury również wzbudzają strach i zwiastują wszelkie dobrodziejstwo. Na przykład w Burkina Faso porze suchej po odbyciu specjalnego rytuału z prośbą o deszcz, w ciągu trzech dni na pewno pojawią się grzmoty zapowiadające burzę, która nie ma siły niszczącej, lecz zasilającej pola uprawne.

Tiebele - Kassena - Burkina Faso
Tiebele - Kassena - Burkina Faso
święte krokodyle Burkina Faso

Szamanizm

Animizm jest wspierany przez szamanizm. Mowa tu przede wszystkim o animistycznych przywódcach duchowych, osobach mających kontakt w duchami. Oni przekazują wolę sił, odpowiadają na pytania osób przychodzących z potrzebą, są jakby ustami mocy, w które wierzą.

Wspierają się figurkami odpowiadającymi za poszczególne potrzeby: zdrowie, płodność ziemi, płodność kobiety, rodzinę i wiele innych. Oprócz tego znajdą się też rzeźby zjaw sennych, którym można ufać, wykazujące bardzo szczegółowe umiejętności. Cały ten arsenał jest dziedziczony z pokolenia na pokolenie, z ojca szamana na syna. To jest niezwykły majątek!

(więcej o mojej wizycie u szamana Lobi już wkrótce!)

fetysh - Burkina Faso

Festiwal maskarady voodoo

Maski, podobnie jak figurki są nieodłącznym elementem animistycznych rytuałów w Burkina Faso i w wielu innych krajach nie tylko Afryki Zachodniej. Przedstawiają zazwyczaj święte i chronione zwierzęta, często z dodatkowymi dekoracjami. Używa się ich podczas rytuałów. Taniec szczęścia wyrażany jest przez maskę z guźcem, ptasia głowa to wołanie o deszcz, sowa chroni społeczność.

Istnieje całą masa masek niedookreślonych, powstałych po wizjach sennych. Najczęściej przypisuje się in rolę inicjacyjną, czyli przejście do wyższego stopnia wtajemniczenia w kontaktach z duchami.

Czy są maski złe? Docelowo nie, ale złe obchodzenie się z maską może sprawić, iż przyniesie nieszczęście.

Bardzo szczególnym wydarzeniem jest maskarada. Miałam niezwykłe szczęście uczestniczyć w takim dorocznym festiwalu (ba! byłam jedynym obcokrajowcem uczestniczącym w wydarzeniu!). Jest on organizowany spontanicznie, termin jest bardzo płynny wyznaczany przez animistycznego duchownego, który otrzymuje informacje o odpowiednim terminie i sprzyjających okolicznościach od duchów. Czasami informacja o maskaradzie znana jest miesiąc wcześniej, czasem kilka dni, stąd trafić na nią jest bardzo ciężko.

Tuż przed festiwalem osoby o najwyższym stopniu wtajemniczenia (po inicjacjach) spotykają się w lesie. Natura daje im informację, w jaką postać wcielą się podczas maskarady. Kiedy ubiera stosowne ubranie w jego ciało wchodzą duchy, które reprezentuje. Punktem kulminacyjnym jest specjalny taniec – wurzut energii połączony ze swego rodzaju błogosławieństwem publiczności.

I tutaj warto wspomnieć o mieszaniu się wierzeń i wielokulturowości. Podczas maskarady wśród publiczności znaleźli się duchowni chrześcijańscy i wyznawcy islamu. Animistyczny festiwal bardzo mocno jest zakotwiczony w obyczajowości mieszkańców Burkina Faso, dlatego wyznawanie innej religii nie wyklucza uczestnictwa w rytuale.

mascarade - Dogona - Burkina Faso
mascarade festiwal - Dogona - Burkina Faso

Zabobony i przesądy

Życie wśród duchów i przesądów w Burkina Faso może wydawać się trudne, a obcokrajowiec wrzucony w zupełnie nową rzeczywistość bardzo łatwo może popełnić faux pas. Trzeba się wykazać najwyższą czujnością, aby nie zasmucić miejscowych albo, co gorsza, ściągnąć złe duchy.

Mnie niestety zdarzało się notorycznie łamać pewną zasadę etykiety. Mam słabość do zapachów i regularnie wąchałam owoce, świeże ryby czy herbatę na bazarze. Niestety miejscowi obierają to jako dowód na brak świeżości serwowanych produktów. Konsekwencją jest nieprzychylne spojrzenie innych kupujących i niechęć do zakupów u danego sprzedawcy.

Robienie zdjęć osobom starszym bywa problematyczne. Oczywiście można zrozumieć, że po prostu sobie tego nie życzą. Ale jak nigdzie indziej wierzą również, że fotografia zabiera duszę.

Burkina Faso geograficznie na północy leży w regionie suchego Sahelu. Południe  jest nieco bardziej zielone. Drewno jest codziennie użytkowane, aby chociażby ugotować posiłki. Jednak miejscowi bronią się przed sadzeniem drzew, ponieważ wierzą, że jej wzrost zabiera życie osoby, która je posadziła.

Pora mokra to dobrodziejstwo. Ponad 90% społeczności Burkina faso to rolnicy, dlatego deszcz jest im niezbędny do produkcji. Cały wzrost jednak przypada na początek pory suchej. Tradycja i wierzenia nie pozwalają miejscowym zerwać owoców mango z drzewa, jeśli nie obmyje ich deszcz, nawet jeśli są już w najlepszym stadium dojrzałości.

Pottery Burkina Faso
water Burkina Faso

To był jeden z najwspanialszych wyjazdów, jakie do tej pory odbyłam w swoim życiu. Lokalne wierzenia, ceremonie i rytuały znałam jedynie z książek czytanych i oglądanych bardzo dawno temu. Zapoznając się z nimi myślałam, że to jedynie uchwycenie dawnych praktyk, o których już dawno świat zapomniał. Na szczęście tak się nie stało — tradycja trwa i rozwija się dalej.


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku