AfrykaKeniaTanzania i Zanzibar

Masajowie – wojowniczy lud Afryki

By 31 sierpnia 2018 No Comments

Obszar Afryki Wschodniej a dokładniej teren Kenii i Tanzanii jest bardzo zróżnicowany pod wieloma względami. W tym miejscu stykają się wszystkie cztery główne rodziny językowe kontynentu, tutaj sąsiadują ze sobą i krzyżują się przedstawiciele różnych ras i typów antropologicznych. Występują także różnorodne typy tradycyjnej gospodarki i kultury: rolnicze, pasterskie, zbieracko-łowieckie, rybackie i inne odmiany mieszane. W Kenii Masajowie są jedną z 40 grup etnicznych a w Tanzanii jedną spośród 120.

Pochodzenie Masajów

Pochodzenie Masajów do dnia dzisiejszego nie jest do końca znane. Jak wskazuje Ada Wińcza w swojej książce „Wspaniali Masajowie” lud ten może mieć rodowód egipski a. Autorka uważa, że jako wyzwoleni silni niewolnicy, którzy budowali piramidy ruszyli w kilkusetletnią podróż na południe w poszukiwaniu terenu do zamieszkania i pastwisk dla swojego bydła. Ci koczownicy charakteryzowali się ruchliwością, wojowniczością i ekspansywnością, czym z łatwością wypierali inne lokalne nacje.

Najbardziej charakterystyczną cechą krainy Masajów są bezkresne równiny, sawanny i stepy czyli olbrzymie pastwiska, na których pasą się tysiące dzikich zwierząt a także ich stada krów. Termitiery, kopce mrówek, magnolie, wilczomlecze, baobaby! Wysokie trawy w porze deszczowej podczas wielkiej emigracji ściągają setki gatunków zwierząt i ptaków. To także raj dla drapieżnych wielkich kotów, które bez problemów upolują swój obiad. Z łatwością można dostrzec, że afrykańska sawanna jest domem, który muszą dzielić nie tylko zwierzęta a także ludzie. Prawdą jest jednak, że w momencie utworzenia licznych parków narodowych chroniących dzikie zwierzęta Masajowie zostali zmuszeni do przeniesienia się w inne części stepu a także zmiany lub zaniechania swoich tradycyjnych praktyk szkodzących ekosystemowi.

Masaitis

Ktokolwiek odwiedził chociaż raz Afrykę Wschodnią powinien znać z słowo „masaitis”. Jest to nic innego jak swego rodzaju choroba, na którą zapadają ludzie zafascynowani Masajami.

Pamiętam emocje towarzyszące mi podczas czytania książki „Biała Masajka”. Książka opowiada o pewnej Szwajcarce, która podczas pobytu w Kenii zadurzyła się w Masaju. Sprzedała swój majątek i postanowiła zamieszkać w wiosce swojego wybranka. Jej życie zmieniło się całkowicie: zamiast wygodnego apartamentu nocowała w prostej chałupie. Czarnoskóry mąż rozdał wszystko rodzinie i roztrwonił majątek na używki. Pomimo licznych życiowych trudności, jakie fundował Afrykańczyk i różnic kulturowych, które dla Europejki były często trudne do przyjęcia, pozostała w jego wiosce przez kilka lat aż zdecydowała się uciec. Nawet te skomplikowane doświadczenia nie zmieniły jej uczuć do Masaja. Czyżby ona również padła ofiarą choroby „masaitis”?

Jeśli chodzi o mnie… No cóż… jednym z punktów na liście marzeń był pobyt w wiosce Masajów, który zrealizowałam w lipcu 2017. Chciałam z bliska przyjrzeć się i doświadczyć ich życia. Fascynuje mnie ich kamienna twarz wypełniona dumą u mężczyzny jak i u kobiety, a jednocześnie nasycone spokojem i walecznością oczy. Podziwiam ich przywiązanie do rodzimej kultury i rodziny. Nawet jeśli wybierają życie w mieście, w Mombasie czy gdzieś przy zanzibarski kurortach, nie rozstaję się z tradycyjną biżuterią czy warkoczykami na głowie. Cieszę oczy szczupłą, ale muskularną wyrzeźbioną sylwetką, której można pozazdrościć.

Dla mnie niezwykłą przyjemnością jest po prostu patrzenie na tych pięknych ludzi cieszących się ze swojego prostego życia. kolorowa Masajka - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowskarozpalanie ognia - wioska Masajów - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska

Egipskie pochodzenie Masajów

Artemidor z Efezu (II/Iw. p.m.e) geograf i podróżnik opisywał lud Mazoi, którego obyczaje i cechy antropologiczne wydają się być identyczne z Masajami. Byli koczownikami. W okresie Średniego i Nowego Państwa (DXI-XXVIw. p.n.e) zamieszkującymi obszary na północ od pierwszej katarakty Nilu i na wschód od Teb). Uważa się, że to oni budowali piramidy i zaciągano ich także do armii egipskiej.

Mazoi podobnie jak Masajowie:
– prowadzili koczownicze życie,
– plemiona rządzone przez naczelników o nieograniczonej władzy (u Masajów laibonowie czyli czarownicy, znachorzy),
– kobiety i dzieci były wspólną własnością z wyjątkiem rodzin czarowników, Masajowie wypożyczają żony przyjaciołom, biologiczne ojcostwo nie jest ważne,
– ktokolwiek zbezcześcił żony wodza musiał uiścić grzywny lub dać owcę,
-na szyjach noszą muszelki przeciw czarom,
– walczą o pastwiska dla swojego bydła które podobnie wygląda,
– pokarm składa się z mięsa i kości, mieszają również mleko z krwią,
– naczelnicy piją pewien rodzaj miodu pitnego,
– noszą maczugi, często chodzą nago lub okryci zwierzęcymi skórami,
– zawieszają dzwonki na szyi swych zwierząt,
– dla ochrony zwierząt nocą noszą łuki i rozstawiają straże,
– mężczyźni są obrzezani,
– istnieją również ryciny staroegipskie pokazujące kobiety niosące dzieci w taki sam sposób co Masajowie i udekorowane podobną biżuterią.

Jak rozmawiać z Masajami? Pierwsze spotkanie

Masajowie to dumny naród, który szczyci się swą kamienną twarzą. Wystarczy jednak krótka wymiana słów przywitania, aby ich „rozbroić”:
Ty: Papaai!
On: Oo!
Ty: Sopa!
On: Epa

Zwroty pożegnalne:
Lo paiyani! (O przyjacielu!)
Eesere! (Zostań w pokoju!)

Rozmawiając z Masajem należy okazywać żywe zainteresowanie, oznacza to nic innego jak wydawanie z siebie dźwięków <> lub <>> oraz powtarzanie ostatnich wyrazów po każdym zakończonym zdania.

Tak zwana strefa komfortu czy strefa prywatna to pojęcie względne wśród Masajów. Bardzo lubią ściskać rękę przybysza i przyciągać ją ku sobie. W dawnych czasach chcąc się przywitać ze znajomym pluto na wewnętrzną część dłoni.

Masajowie są bardzo gościnni i chętnie częstują swoimi rarytasami. Jest nim np. mleko wymieszane z krwią w tykwie wypłukanej wcześniej krowim moczem Jeśli jednak chcesz grzecznie odmówić nie robiąc przykrości gospodarzowi, dotknij brzucha i szepnij: ashe enkaya amueyu (dziękuję chory żołądek).

Mieszkańcy stepu Masajów są bardzo ciekawi. Zapewne będą zaglądać ci do samochodu i zapytają o sprawy rodzinne służbowe czy pozycję społeczną.

Taniec

Podczas typowej wizyty w wiosce masajskiej, taniec jest nieodłącznym elementem prezentacji w kulturze. Porównując go z innymi tańcami afrykańskimi może wydawać się monotonny, ponieważ muzyką są ich własne odgłosy, a nie instrumenty. Dźwięki przypominają porykiwania lewa pochodzące głęboko z piersi. W pierwszej chwili mogą być przerażające, ale z czasem na pewno zaintrygują.

Kiedy Masajowie (morani) ustawią się w szeregu, ich ciała zaczynają falować wężowato. Ruch ten wychodzi z kolan i biegnie ku głowie. Patrząc na całą grupę wyglądają jakby falujące trawa. Po chwili z szeregu wychodzą pojedynczo młodzieńcy szykując się do charakterystycznych skoków. Podczas tego tańca ręce i nogi powinny być proste jak kije, głowa odchylona do tyłu a pierś wysunięta do przodu. Ale w tym tańcu nie chodzi tylko o sylwetkęi. Największa uroda tkwi w wysokości skoku, który powinien wychodzić ze sprężystych stóp a nie ugiętych kolanach.taniec Masajów
taniec podskoki Masajów

Legenda o masajskich krowach

Bez wątpienia bydło Masajów stanowi ich największe bogactwo. Istnieje ludowa opowiastka, która mówi, iż cały bydło świata należy do nich, a ich obowiązkiem jest zabrać zwierzęta innym ludziom i uważać za swoją własność.

Ada Wińcza opowiada legendę następująco: „Kiedyś było na ziemi niewielu Masajów i niewielu ludzi Ndorobo. Pewnego dnia Bóg oznajmił, że chce posłać im wszystkim wspaniały dar z nieba. Najpierw usłyszą dzwon, który ostrzeże ich, by czekali, póki podarek nie dotrze na ziemię. A gdy się to stanie, odetną sznur od skóry, w którą dar będzie owinięty. Masajowie czekali cierpliwie. zobaczyli kawałek skóry, usłyszeli bicie dzwonów i nadal czekali. A gdy dar dotarł na ziemię, odcięli sznur i ukazało się bydło. Wkrótce obejście Masajów pełne było pożytecznych zwierząt. Potem z kolei przyszli po dar ludzie Ndorobo. Byli jak zwykle niecierpliwi. Ujrzeli kawałek skóry i usłyszeli głos dzwonów. Wówczas odcięli sznur nim dar dosięgnął ziemi – i zamiast bydła ukazały się dzikie zwierzęta, które rozpierzchły się w różnych kierunkach. W tle pozostało kilka krów i te Masajowie szybko zagarnęli do swojej wioski. Od tego dnia wszelkie bydło na ziemi jest własnością Masajów, a wszystkie dzikie zwierzęta należą do ludzi Ndorobo, który muszą na nie polować”. krowy Masajów

Wszystkie krowy należą do Masajów

Bez wątpienia krowy są nie tylko największym bogactwem Masajów, ale także najwspanialszym dobrodziejstwem. Znają się na nich jak nikt inny na świecie. Mężczyźni stawiają je ponad pogodę, rodzinę a nawet kobiety. Zawsze krowa będzie numerem jeden w życiu Masaja.

Kobiety doją krowy dwa razy dziennie do specjalnych podłużnych tykw. Nigdy go nie gotują. Pytając chłopców o ilość posiadanego dobytku ”klepnie” jakąkolwiek liczbę. Prawda jest jednak taka, że nigdy go nie liczy. Dobry pasterz szybko się zorientuje o brakach w stadzie. Ich rozpoznanie ułatwiają specjalne nacięcia na uszach i skórze zwierząt mimo, iż dla wielu jest to osłabienie wartości inwentarza. dojenie krowy - wioska Masajów - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska
Masajowie mówią: krowa to jakby głowa człowieka. Niejednokrotnie okazują pogardę białym, dla których bydło nie ma aż tak wielkiego znaczenia. Ich przywiązanie do zwierząt jest tak ogromne, że nie są w stanie sprzedać nawet jednej sztuki dla uzupełnienia domowego budżetu.

Masajowie wręcz utożsamiają się ze zwierzęciem. Często podarowane przez ojca chłopcu ciele dostaję jego imię. Tego egzemplarza nie można ani sprzedać ani zabić chyba, że z niezwykłych powodów zdecyduje tak laibon. Masajowie są specjalistami od krów. Nie bez powodu nie splamią swych rąk w pracą w polu.

Masajska medycyna

Zaskakujące są sposoby na poprawienie stanu zdrowia i medycyna Masajów! Podobno stosowali szczepionki przeciwko ospie i schronili swoje bydło zanim zrobi to Europejczycy.
Wiedzieli, że malarię powodują moskity i znali wiele właściwości roślin rosnących w ich otoczeniu.

Jednym z najczęściej stosowanych lekarstw jest kora drzewa albizza anthelmitica. Używana między innymi na przeziębienie. Mają swoje sposoby na zapalenie dróg oddechowych i mikstury dodawane do jedzenia, by wzmocnić organizm. Do mycia zębów stosują specjalny patyczek, którego końcówkę rozgryzają nadając formę pędzelka, a do higieny ciała specjalnych liści mydlanych. Rany skóry łączą kolcami akacji, a na to nakładają krowi nawóz zmieszany z pajęczyną. Złamaną kończynę stabilizuje się drewnianymi deseczkami, obowiązuje krowią skórą i oblepia odchodami krowimi i moczem twardniejącym jak gips.

Rodzina masajska

Zupełnie powszechna jest poligamia. Ilość żon tak naprawdę zależy od tego, jakim majątkiem dysponuje mężczyzna. Ilość dzieci zależy od ilości żon. Kobiety są potrzebne przede wszystkim do tego, aby zajmowały się najmłodszym inwentarzem i dojeniem bydła.

Kobieta-żona przenosi się do wioski swojego męża i samodzielnie buduje dom dla dzieci i swoich rodziców. Jej manyatta będzie wyposażona we wszystkie niezbędne dobra tworząc oddzielne gospodarstwo. Otrzyma również od męża oddzielną liczbę krów pod opiekę (im starsza tym więcej) a tym samym i jej synowie mają uprzywilejowaną pozycję, gdyż otrzymują większy spadek.

Co do zasady między żonami nie dochodzi do konfliktu pod warunkiem, że równo dzielą się obowiązkami, mają podobne domowe majątki, mąż spędza z nimi czas po równo lub jednakowo dostają po głowie.

Masajowie praktykują dość szczególną formę lewiratu. Kobiecie nie wolno poślubić brata zmarłego męża z tej samej matki. Może jednak z takim mężczyzną utrzymywać stosunki fizyczne a poczęte w ten sposób dzieci zostają uznane za potomstwo męża. Wystarczy, że wbije dzidę przed drzwi do domu tej kobiety. Wówczas nawet przyjeżdżający z dalekiej podróży mąż nie może im przeszkodzić. Wdowę może dziedziczyć brat z innej matki zmarłego męża.

Rozwód jest możliwy w kilku przypadkach:
– gdy mężczyzna nie może zapłacić pełnego okupu za żonę,
– gdy zostanie naruszony jeden z punktów umowy przedmałżeńskiej,
– gdy małżeństwo jest bezdzietne,
– mężczyzna może zażądać rozwodu, gdy kobieta nie wykonuje przypisanych obowiązków a kobieta, gdy mężczyzna nie chce jej utrzymywać lub jest szczególnie okrutny, ale tylko wtedy gdy nie mają dzieci.

Obowiązki i funkcje społeczne

Wioski masajskie są doskonale zorganizowane a każda jej grupa, w zależności od wieku, ma bardzo konkretnie określone zadania i obowiązki. Każdy etap dorastania to nowe doświadczenie i obowiązki. Na przykład, chłopcy do 15 roku życia głównie zajmują się opieką stad ojca i starszych braci. Kiedy dorosną stają się młodszymi wojownikami. Ćwiczą sztukę wojenną i organizują napady rabunkowe. Nie mają prawa do ożenku. Przebywają przez pięć lat w wioskach wojskowych, gdzie spędzają czas na rozrywkach i miłości. Nie wolno im pić alkoholu ani palić.
Starsi wojownicy (do 35 roku życia) instruują młodszych. Stanowią gotową do boju armię. Mogą już myśleć o ożenku i zajmować się hodowlą bydła. Dysponują pełnią praw społecznych i politycznych.
Są także młodsi seniorzy zajmujący się gospodarką i polityką. Biorą udział w radzie starszych i pełnią funkcję sądowniczą.
Starsi seniorzy (50-60 lat) są autorytetami w sprawach tradycji plemiennej i prawidłowości obyczajów. Starców w wiosce jest niewielu. Zazwyczaj cieszą się wielkim szacunkiem. Pełnią funkcję obrzędowe i rytualne, mogą liczyć na uroczysty pogrzeb.

Również wśród kobiet jest pewien podział funkcji i obowiązków względem wieku. Małe dziewczynki towarzyszą matkom i uczą się prowadzenie gospodarstwa domowego. Starsze (10-14 lat) nie posiadają żadnych obowiązków tylko żyją z młodymi wojownikami ich manyatach.

Masajki – Kenia

Masajki Tanzania

Masajki – Tanzania

Podstawową siłę roboczą w wiosce są właśnie kobiety zamężne. Wszelkie obowiązki: prowadzenie domu, począwszy od budowy, przez noszenie drewna na opał, zabezpieczenie w wodę i inne ciężkie zadania są na głowie właśnie kobiet. Stare kobiety wykonują łatwiejsze zadania a niedołężne porzucone są na stepie czy sawannie.

Religia Masajów i rytuały

Jak wszyscy ludzie również Masajowie poprzez wierzenia poszukują wyjaśnienia tego, co nieznane. Wiele spraw tłumaczą magią lub mają ciekawe opisy zjawisk, których nie rozumieją. Począwszy od tego, iż wierzą, że słońce i księżyc walczą ze sobą. Według ich wierzeń Słońce utrąciło część Księżyca i teraz nie ma on odwagi świecić w dzień, by nie obrazić Słońca. Podobnie bardzo ciekawie wyjaśniają pochodzenie gwiazd: to trzody Boga a tęcza jest ogrodzeniem ich pastwiska.

W przeciwieństwie do innych ludów zmarli w życiu Masajów i nie odgrywają większej roli. Śmierć to kompletne unicestwienie. Masajowie mają 2 rodzaje pochówku. Zwykłych członków plemienia układają krótko przed śmiercią w pozycji embrionalnej pod drzewem i zostawiają hienom na pożarcie z twarzą skierowaną ku wschodowi.
Drugi rodzaj jest przywilejem ludzi starszych i zasłużonych dla społeczności. Masajowie grzebią ich po środku majdanu i po 9 miesiącach odkupują. Leją mleko i miód na ich czaszki oraz zabijają kilka kóz ofiarnych. O ile o zmarłej osobie zapominają o tyle imię zasłużonej osoby jest tabu i nie wolno go używać. Jeśli pokrywa się z jakimś powszechnie używanym słowem, zastępują jej innym nowym określeniem.

W świecie Masajów nie ma wielu nadludzi czy duchów toteż są pogodniejsi w codziennym życiu. Właściwie to mają tylko jednego złego ducha o imieniu Nenauner. Połowa jego ciała jest z kamienia, połowa przypomina człowieka. Ma olbrzymie oczy i słychać jego głos z wielu kilometrów. Chętnie płata figle ludziom zagubionym w buszu, wabi słodkim głosem a potem pożera.

Najważniejszą jednak istotą jest bóg Enk-Au (Ngai). Nie wiedzą jak wygląda, ale reprezentuje siły przyrody jak niebo, deszcz, grzmoty, wiatr, słońce. Co ciekawe, wiele zjawisk przyrodniczych, których nie rozumieją również nazywają mianem Enk-Ai. Na co dzień bóg śpi. Jest nieosiągalny przez zwykłych ludzi, stąd komunikują się z nim za pośrednictwem Laibona – masajskiego czarownika.

Masajowie mają również swoje święte drzewo. Kobiety wierzą, że zabijając kozy i lejąc mleko i miód na jego korzenie mogą osiągnąć wielką płodność dla siebie i swoich zwierząt domowych. Jeśli ich święto drzewo uschnie, miejscowi odbierają to jako zapowiedź nadchodzącego wielkiego nieszczęścia.

Masajska moralność

Dla Masajów dobro i zło mają tylko praktyczne znaczenie, dlatego trudno w ich religii rozmawiać o moralności. Zły uczynek jest zły, gdy ród musi zapłacić odszkodowanie lub ponosi materialną stratę. Nie mają jednak wyrzutów sumienia, gdy przestępstwo nie zostanie wykryte. Kazirodztwo nie jest złe dlatego, że jest niemoralne tylko dlatego, że popełniający ten czyn naruszając tabu ściąga na siebie przekleństwo. Życie jest złe, ponieważ przynosi suszę, choroby, głód. Szczęście można osiągnąć przy tylko przez podstęp, przestępstwo lub po prostu szczęśliwy traf. Ciekawe co?

Szlachetność Masaja w oczach człowieka Zachodu jest ciekawym zagadnieniem. Co prawda, lojalność i dobroduszność jest zarezerwowana dla członków rodziny czy rodu, ale Masaj może być okrutny i bezlitosny dla swojej matki, która już nie jest zdolna rodzić dzieci.
Będzie pomagał w potrzebie najbliższym, ale napotkanego głodnego czy umierającego obcego obrzuci jedynie wzrokiem bez współczucia. Wielu nieznane jest także pojęcie wdzięczności a pogardę okazują przez szczególne mlaskanie językiem.

W kategorii ilości tabu czyli swego rodzaju zakazów Masajów można uznać ze szczęściarzy, gdyż mają ich tylko kilka:
– dojrzałym, obrzezanym kobietom, cudzoziemcom i wszelkim osobom postronnym nie wolno uczestniczyć w ucztach mięsnych wojowników i ich małych przyjaciółek (o tym pod koniec:)),
– tabu kazirodztwa – dziewczynki mają zakaz posiadania dzieci przed obrzezaniem,
– tabu higieny – mleka i mięsa nie wolno spożywać tego samego dnia, nieobrzezany nie może obcować z obrzezaną dziewczyną, wojownikowi nie wolno jeść mięsa, jeśli zamężna kobieta widziała zabijane zwierzę, seks jest zabroniony w okresie ciąży i karmienia,
– tabu rytualne – kobieta nie może krzesać ognia przez tarcie, nie wolno wspominać imienia zmarłych, mężczyzna nie powinien ujawniać swojego imienia.

Inicjacja Masajów czyli jak stać się prawdziwym mężczyzną

To o czym marzy każdy Masaj, gdy osiągnie dojrzałość płciową to, by możliwie jak najszybciej stać się z wojownikiem. Nie odstrasza go fakt, że jest to bardzo długi rytuał, przepełniony trudami i wyrzeczeniami oraz bólem. Tak bardzo pragnie nosić warkoczyki i włócznie o długim ostrzu i posiadać wiele żon!

Ceremonia en-kipaata czyli rekrutacja kandydatów. Młodzi chłopcy odwiedzają wioski, aby zebrać zainteresowanych uczestnictwem w ceremonii obrzezania. Otrzymują oni prezenty od krewnych i przyjaciół, które następnie przekazują starszyźnie z prośbą o przyspieszenie ceremonii.

Podczas em-polosata ustalana jest data inicjacji. Uczestniczą w niej członkowie poprzedniej klasy wieku, il-pironi, stający się opiekunami kandydatów, którzy w kolejnych etapach będą przyuczać do obowiązków moranów. Między innymi zabierają młodych do buszu, zabijają kozę i dzielą jej skórę na kawałki. Gdy zdecydują, że młodzi chłopcy są gotowi do inicjacji, zabijają kolejnego woła i wołają starego Ndorobo, by spełnił swoje zadanie.

Inicjacja to nic innego jak bolesne obrzezanie. Młodzieniec siada na skórze krowy z rozłożonymi nogami. Jeden il-pironi przytrzymuje jednym ramieniem jego głowę, drugim trzymam go stabilnie. Operator, stary Ndorobo, wykrzykując prymitywne narzędzia
przycina wędzidełko i ściąga tą część napletka poniżej żołędzi. Całemu procesowi przygląda się męska widownia, przypatrując się czy młodzieniec jest wytrwały i nie daje oznak słabości. Czasem uderzany jest w pięty drewnianym narzędziem rungu, by rozproszyć ból w jego ciele. Całość trwa około 10 minut.

Masajowie przywiązują ogromną uwagę do rytuałów. Twierdzą, że nie obrzezany mężczyzna nie może mieć zdrowych dzieci.

Dla ojców owych chłopców jest to także znaczący moment. Podczas posiłku ol-ogor el-aiyok e-murrata stają się bardziej znaczącym elementem rady starszych.

Po dwóch tygodniach od ceremonii chłopcy otrzymują nowy wizerunek. Ubierają czarne pledy, ich buzia malowana jest na biało a na głowie mają koronę ze strusich piór. Teraz nazywa się ich o’sipolioi.Młodzi Masajowie

Mając już łuk i strzały mogą szukać partnerek do przyszłych stosunków. Chwilę później zmieniają nazwę na il-barnati, stając się młodszym moranem. Korzystając z życia mają przyjaciółki z którymi spędzają czas a ich matki nie mogą im czegokolwiek odmówić.

Przebywając w wiosce jedynym ich pokarmem jest mleko. Mają zakaz korzystania z używek.
Aby ominąć wojskowy rygor często grupami uciekają z wioski, by w ukryciu pić upuszczoną z krowy krew i jeść gotowane mięso. Kiedy nabiorą sił – wracają.krwista galareta - wioska Masajów - Szpilki w plecaku - Ewa Chojnowska

Po kolejnych czterech miesiącach następuje en-dungore. Przeklina się wówczas nóż wyrządzający cierpienie chłopcom, łamie się nóżki i wydłubuje oczy ptakowi jako symboliczne odstraszenie tych, co chcieliby obrzezać kolejną grupę chłopców w następnym sezonie. Do specjalnie zbudowanej manyaty udają się w towarzystwie swoich matek sióstr i przyjaciółek.

Rozpoczyna się e-unoto. Trwa od trzech tygodni do sześciu miesięcy. Zabija się jałówkę i byka a także rozpala ogień. Przy pomocy dwóch drewienek. Najważniejsze jest utrzymanie ognia a także wypalenie patyków do końca by nikt z nieżyczliwych nie mógł nimi rzucić uroku na wioskę.

Elementem tej ceremonii jest wybór olutona. Jak pisze Ada Wińcza, jest to ktoś pośredni między przewodnikiem duchowym a kozłem ofiarnym. Masajowie wierzą, że jeśli ów człowiek będzie żył długo to wszyscy towarzysze z jego klasy wieku umrą młodo. W tych okolicznościach najczęściej znika on po pewnym czasie w tajemniczy sposób. „Powinien wyprzedzać wszystkich pod każdym względem. Pierwszy musi ogolić głowę, pierwszy ożenić się, jako pierwszy zostać seniorem wśród starszyzny, pierwszy umiera. W sumie wiele przywilejów i wiele przykrości wiąże się z jego dziwnym urzędem. Otrzymuje krowę od każdego ze swoich towarzyszy. Kupują mu żonę. Wolno mu mieć tylko jedną, która zwie się matką ol-porror (klasy wieku). Może prosić o co chce i nikt mu nie odmówi, ale choć jest bogaty i wielce szanowany groźba przedwczesnej śmierci zaciemnia mu życie.”

Wybiera się także mężczyznę do innych obrzędów. Jednak najważniejszym momentem jest nadanie nowego imienia klasie w wieku poprzedzone pozornym atakiem wojowników w pełnych barwach wojennych.

Odtąd nowi morani noszą warkoczyki, zmieniają strój, w uszach noszą miedziane dzwoneczki o boku długi miecz i dzidę.

Dopiero po dwóch latach od e-unoto ma miejsce kolejne en-kipaata, inaugurująca nowy etap obrzezania.Masaj po inicjacji

Relacje damsko-męskie

Jeśli dotrwałeś ambitnie do tego momentu zapewne nie umknęły ci fragmenty o małych towarzyszach moranów. Dla Masajów miłość to tylko i wyłącznie czynność fizyczna jak jedzenie czy spanie.

Corinne, autorka książki „Biała Masajka” opisując swój pierwszy stosunek z ukochanym plemieńcem nie ukrywała zdziwienia i rozczarowania. Zdarzenie porównała do kopulacji krów trwającej raptem kilka minut i nie pomyliła się. Rzeczywiście, to na nich wzorują się masajscy kochankowie. Przyjemność kobiety w ogóle nie jest brana pod uwagę.

Oddalanie się z małymi dziewczynkami pozwala na zaspokojenie popędu seksualnego bez obaw o potencjalne dziecko. Masajowie z łatwością nawiązują stosunki seksualne, nie przywiązują również uwagi do partnerki. Obce jest im uczucie zazdrości. Zdarzają się mieć jednak stałe towarzyszki, z którymi rozstają się, gdy rodzina wybierze mu żonę. Rzadko przyjaciółka staje się jego żoną. Może ją poślubić jeśli urodzi jego dziecko a ten przyzna się do ojcostwa.

CIEKAWOSTKA: Jeśli mężczyzna poszedł np. na polowanie, a przed domem jego żony wbita jest dzida, oznacza to nic innego jak uciechy cielesne jego kobiety z innym mężczyzną i nie należy im przeszkadzać. Wśród Masajów panuje poligamia. Liczba żon zależy od pozycji społecznej. Jak tłumaczą, mając dużo krów trzeba mieć dużo żon. Inny zwyczaj mówi o ofiarowaniu przyjaciołom swojej żony jako wyraz największej gościnności a kobiety posłuszeństwa wobec męża. Uważają oni bowiem, że utrzymywanie stosunków płciowych z mężczyzną z tej samej grupy wieku co mąż jest, de facto, seksem z mężem ale w innych odsłonach, mężem w innym ciele.

Rada starszych czyli sprawiedliwości wśród Masajów

Przejeżdżając przez krainę Masajów wielokrotnie mogłam zobaczyć zgromadzenia starszyzny pod akacją parasolowatą tuż przy ogrodzeniu wioski. Masajska procedura sądowa oparta jest na świadkach a nie na dowodach oraz bardziej na zadośćuczynieniu niż karze. Można wyróżnić dwa rodzaje przewinień: przeciw plemieniu oraz przeciw jednostce. Te pierwsze karane są zazwyczaj zdecydowanie bardziej surowo, często nawet śmiercią. Zasądzone kary przeciwko jednostce to przekazanie odpowiedniej ilości zwierząt i miodu poszkodowanemu oraz jego rodzinie.

Jeden dzień wśród Masajów

Od dawna chodził mi po głowie dłuższy pobyt w wiosce Masajów, który udało mi się zrealizować w lipcu 2017 r. Po wielu latach regularnych wizyt w wioskach w okolicach Talek, w końcu spędziłam więcej czasu z masajski znajomymi zaskakując ich niejednokrotnie podczas tej wizyty. Zapraszam do odrębnego wpisu .


SPRAWDŹ INNE TEKSTY DOTYCZĄCE AFRYKI


 

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku