fbpx Skip to main content

Key Afar

Wieczorny spacer po okolicznych wzniesieniach. Zachodzi słońce i zaczyna się ściemniać. Przede mną idzie Kobieta wracająca z dzisiejszego bazaru. Jest bosa. Ubrana jest w skórę kozy na biodrach udekorowaną koralikami i drugą, na szyi ozdobioną białymi muszelkami. Pod górną skórą przebija poobrywany T-Shirt. Ma tradycyjną fryzurę z paciorków pokrytych ochrą i obciętą na pazia. Jest obwieszona pakunkami. Na plecach ma wypełniony po brzegi warzywami plecaczek z koziej skóry, gdzie paski na ramiona wykonano ze skręconych w rulon liści palmy bananowej. Pod pachą torba z tykwy a w środku szklana butelka do połowy wypełniona olejem. Kobieta ta trzyma też w ręku dużą metalową puszkę z łupinkami po ziarnach kawy… (cóż… ziarna kawy są tu towarem zbyt drogim a więc luksusowym).

Przed Kobietą jest noc i jeszcze jeden dzień marszu do domu. Będzie spała w lesie, przy drodze, jeszcze sama nie wie…. Może cała jej historia nie poruszyłoby mnie to tak bardzo gdyby nie fakt, że była w piątym miesiącu ciąży! Nie będzie to jej pierwsze dziecko, ale piąte. Gdy matki nie mam w domu maluchami zajmuje się najstarsze z jej gromadki.

Podziwiam te Kobietę za miłość do dzieci i poświęcenie…

Kobieta Banna

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku