Skip to main content

O mnie

Marzyłam o karierze akrobatki albo pracy w ZOO. Dziś zamiast na trapezie, wykonuję mentalne szpagaty nad terminarzem, układając kolejne wyprawy. Odwiedziłam już ponad 60 państw, do niektórych wracałam nawet dwadzieścia razy. Afryka? Byłam tam niemal sto razy! Dlatego, gdy w trakcie podróży pojawia się pytanie, czy da się jeszcze coś dorzucić do planu, nie zastanawiam się czy, tylko kiedy, by wyciągnąć z harmonogramu pełne 200%.

Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że podróżowanie stanie się pracą na pełen etat, pewnie tylko bym się uśmiechnęła z niedowierzaniem. A jednak — książki Szklarskiego od dawna rozbudzały we mnie nienasyconą ciekawość świata. Dzięki zbiegom okoliczności, zaufaniu do intuicji i podążaniu za tym, co przynosi życie, od 2010 roku pilotuję wyjazdy i jestem nieprzerwanie w podróży. Innego stylu życia po prostu sobie nie wyobrażam.

Zabieram ludzi w podróż nie po to, by „odhaczać punkty”, lecz by naprawdę zanurzyć się w przygodzie doprawionej autentyczną pasją.

Moje podejście do drogi i nieznanego zostało wystawione na szczególną próbę na Fidżi, gdzie wzięłam udział w pierwszej i jedynej polskiej edycji międzynarodowego formatu programu survivalowego Wyspa przetrwania. Tam weszłam w rolę rozbitka — bez wygód, planu B i znanych scenariuszy. Surowe wyspiarskie warunki szybko weryfikowały przyzwyczajenia, uczyły pokory i sprawdzania własnych granic. To doświadczenie jeszcze mocniej potwierdziło moją bliskość z naturą, odporność psychiczną i umiejętność odnajdywania się w sytuacjach, które wymykają się kontroli.

Na trasie nie idę na łatwiznę. Im bardziej wymagająco, im dalej od schematów, im bardziej nieoczywiście — tym lepiej. Dlatego zamiast klasycznych city breaków wybieram festiwal plemienny na Papui-Nowej Gwinei, Burkina Faso, spotkania z orangutanami na Sumatrze czy nocne wejście na wulkan na Jawie. Moja nieposkromiona ciekawość każe jej zaglądać tam, gdzie dzieją się rzeczy prawdziwe: spotkania z niezwykłymi ludźmi, dzika przyroda i spontaniczne sytuacje, w które wchodzi bez wahania. Gra muzyka? Trzeba posłuchać — a najlepiej potańczyć. Pachnie jedzenie? Koniecznie spróbować, a może nawet nauczyć się gotować. Słychać wodospad? Idziemy sprawdzić. Ta energia szybko udziela się innym.

Jestem nie do zdarcia. Wędruję po górach, pływam kajakiem, korzystam z każdej możliwej tyrolki, jeźdżę skuterem i ciężkim motocyklem, skaczę z wodospadów, znam smak freedivingu. A jednocześnie, gdy miejsce i natura na to pozwalają, wprowadzam elementy uważności i praktyki mindfulness.

Mam też doświadczenie w organizacji wypraw dalekiego zasięgu. Samodzielnie odpowiadała za logistykę jednoosobowej motocyklowej podróży dookoła świata przez sześć kontynentów, a także za planowanie tras po Afryce i Azji.

Jednak pasja poznawania świata kiełkowała we mnie, aż urosła do takich rozmiarów, że na miejscu usiedzieć nie umiałam. Mieszkałam i podróżowałam po Chinach, do których często wracam. Jednak najlepiej czuję się w Afryce Równikowej wśród prostych ludzi i dzikiej natury: między Pigmejami plemienia Batwa w Ugandzie, Masajami w Kenii, Beduinami na sudańskiej pustyni, na pustynnej wyprawie w najgorętszym miejscu na świecie, czyli Kotlinie Danakilskiej w Etiopii, na dramatycznie niebezpieczny raftingu na Białym Nilu, z szympansami na wyspie Ngamba w Ugandzie czy gorylami górskimi w Parku Wirunga w jego kongijskiej części. W swoich pracach zajmowałam się Koreą Północną, którą już nie raz odwiedziłam.

Nie da się ukryć, że Afryka jest moją największą podróżniczą miłością, dlatego postanowiłam stworzyć markę ZEBRA, która przybliży lokalne rękodzielnictwo i afrykańskie wzornictwo. Ponadto lata doświadczenia pozwoliły mi stworzyć autorską karcianą grę edukacyjną SAFARI – zwierzęta Afrtyki

SZPILKI W PLECAKU. Skąd wzięła się ta nazwa? Moje życie od wielu lat bardziej bądź mniej poprzeplatane jest między samolotami w drodze do ciekawych miejsc na różnych krańcach naszego globu (stąd PLECAK) a pracą na planach zdjęciowych w charakterze modelki gdzie nie da się uniknąć moich ukochanych butów na wysokim obcasie (SZPILKI). Jest to zatem połączeniem tego, czym się na co dzień zajmuje i sprawia mi ogromną przyjemność! Czego mogłabym chcieć więcej!?

FOTOGRAFIA KOLEKCJONERSKA

Jestem również fotografką. Uwielbiam wyjątkowość, dlatego wybieram nieoczywiste kierunki podróży. Fascynują mnie pustkowia takie jak pustynie czy lodowce. Chociaż tak naprawdę pustkowia te nigdy nie są puste, wręcz przeciwnie. Dzieje się tam naprawdę dużo! Woda, wiatr, życie w skali mikro czy makro SĄ OBECNE w wydawałoby się martwej przestrzeni. Zachwycam się także ludźmi, ich urodą, innością. Zatrzymuję momenty z ich codzienności, często tak różnej od znanej nam z najbliższego otoczenia.

Swoimi fotografiami chcę Cię przenieść do miejsc, do których trafiają naprawdę nieliczni. Zdjęcia zatrzymują czas: panoramy czy spotkania w najdalszych zakątkach świata. Wchodząc w posiadanie mojego dzieła możesz być w grupie tych nielicznych mogącym przyjrzeć im się tak blisko i poczuć swoją obecność w innej przestrzeni – przestrzeni tego kadru.

 ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA TEKSTÓW I WSPÓŁPRACY