EuropaPolska

Na wsi najlepiej – sielska oaza godzinę od Warszawy!

By 27 sierpnia 2019 No Comments

Najlepsze czasy naszego życia kojarzymy z okresem dzieciństwa i wakacji na łonie natury u dziadków na wsi. Zabawy w sianie, ganianie za zwierzakami, jabłka zerwane z drzewa i ciepły chleb z masłem właśnie wyjęty z pieca. Kto tego nie pamięta i nie wraca wspomnieniami!

Polska Organizacja Turystyczna po raz drugi zorganizowała konkurs “Na wsi najlepiej”, podczas którego nagrodziła najlepsze praktyki turystyczne na polskiej wsi wykorzystujące jej magię i tradycję. Miałam okazję odwiedzić laureata III nagrody w kategorii wypoczynek u rolnika, Siedlisko Leluja, gdzie udowodniono, że na wsi nie można się nudzić!

Siedlisko - Leluja

Sielska oaza godzinę od Warszawy!

Mijając Seroc powoli na horyzoncie pojawiają się panoramy zapowiadające klimaty polskiej wsi po żniwach: ogolone kombajnami pola z wielkimi zwojami ściśniętej słomy porozrzucanej w artystycznym nieładzie, gdzieniegdzie wirujące bociany na niebie czy  zwierzęta pasące się na łące. Do głowy same przychodzą obrazki z czasów dzieciństwa, kiedy z balotów siana lub słomy po żniwach układałam labirynty, w kopach zboża na przyczepie szukałam biedronek a wieczorem piłam mleko prosto od krowy, którego piana pozostawiała mi biały wąs pod nosem. Czy w Siedlisku Leluja będzie podobnie?

Godzinę drogi na północ od Warszawy w okolicach Puszczy Białej znajduje się urocza agroturystyka prowadzona przez Monikę i Wojtka. Para zdecydowała się porzucić duże miasto na rzecz prowadzenia gospodarstwa, które szybko stało się ich pasją i sposobem na życie. Tak powstało Siedlisko Leluja (leluja znaczy kurpiowska wycinanka w kształcie drzewka) i Fundacja “Maryjkowo”. Ich zadaniem jest pokazywanie dzieciom i nie tylko, że wieś nie musi być nudna. Tutaj wizyta na wsi zyskuje zupełnie nowe znaczenie.

Do Wielgolasu wraz z mężem dojechałam wczesnym południem. Widząc proste, drewniane ogrodzenie i drewnianą chałupę pokrytą strzechą wiedziałam, że zaczynają się wakacje jak za dawnych lat. W szczególności, iż tuż przed ową drewnianą chałupą został stworzony gigantyczny labirynt z torem przeszkód z walcowato ściśniętego siana! Poustawiane opony, drabinki czy gałęzie skutecznie zachęcą do zabawy nie tylko dziecko, ale i dorosłego, czego ja mogę być wystarczającym dowodem.

Wjazd do Siedliska Leluja
Labirynt ze słomy - Siedlisko Leluja

Folkowa atmosfera

Dla gości przygotowanych jest kilka wariantów noclegowych. Wśród nich chata, kurnik (mój pokój), poddasze w stodole oraz od tego roku na sąsiednim polu wielkie, indiańskie tipi mieszczące nawet 14 osób z paleniskiem wewnątrz. Każda przestrzeń wyposażona jest w łazienkę oraz aneks kuchenny. Pokoje i stodoła to mieszanka kolorowych bibelotów o folkowym charakterze, które przywoływały mi wspomnienia z czasów dzieciństwa: wielobarwna, ręcznie malowana ceramika powieszona na ścianach, kolorowe kocyki, poduszeczki, koronkowe obrusy, maskotki, książki z bajkami i…. konik na biegunach.

pokój kurnik - Siedlisko Leluja
pokój kurnik w Siedlisko Leluja
Kurnik kącik kuchenny - Siedlisko Leluja
Tipi - Siedlisko Leluja

Stodole należy się kilka słów więcej. Z zewnątrz niepozorna, ale jak tylko otworzy sie drzwi przechodzimy do innego świata. Od samego wejścia roznosi się zapach siana, który wprowadza w sielską i sielankową atmosferę cudownie zaaranżowanej przestrzeni. Pomieszczenie jest jasne dzięki ogromnym panoramicznym oknom wpuszczającym światło słoneczne do wewnątrz. A w środku? Kilka prostych, odświeżonych regałów, obklejonych ludowymi wzorami i wystawą z drobnym rękodziełem. Pamiętam, moja babcia miała podobny regał w piwniczce, gdzie trzymała słoiki z domowymi przetworami. Z krokwi pod sufitem zwisają makramy oraz ręcznie przygotowywane z bibuły kwiatowe, ludowe żyrandole. Część stodoły, nazwanej “Maryjkowo”, została udekorowana obrazami w ramkach przedstawiające Maryję i świętą rodzinę. To kolekcja ikon, do których właścicielka miała słabość i w końcu mogła je wyeksponować.

Ponadto stodoła w Siedlisku Leluja pełni funkcję jadalni, gdzie serwowane są lokalne pyszności. Na miejscu robione są przede wszystkim kozie sery ze świeżego mleka (dlatego nie śmierdzą), chleb i przetwory. Nie brakuje też oczywiście jajek od “lelujowych” kurek.

Stodoła - regały - Siedlisko Leluja
ludowe dekoracje - Siedlisko Leluja
śniadania 1 - Siedlisko Leluja
śniadanie - Siedlisko Leluja
obiad - Siedlisko Leluja

Ale to nie wszystko. Stodoła to także centrum warsztatowo-rekreacyjne. W ciepłe dni (i nie tylko) w ramach działalności Fundacji “Maryjkowo” odbywają się warsztaty i oraz spotkania dla dzieci, gdzie mogą aktywnie spędzić czas. Wśród ostatnich atrakcji były obiady pod chmurką połączone z animacjami i seansem filmowym w stodole, dzień indiański w tipi czy warsztaty rękodzielnicze z naturalnych surowców. Jej centralne usytuowanie sprawia, że korzystające z uroków miejsca maluchy mają dostęp do wszystkich najważniejszych atrakcji gospodarstwa, łącznie z wielkim placem zabaw i parkiem z przeszkodami w towarzystwie zwierząt.

Maryjkowo - Siedlisko Leluja
Maryjkowo 2 - Siedlisko Leluja

Tu nie ma nudy!

Siedlisko Leluja to idealne miejsce na spędzenie czasu dla dorosłych i dla dzieci na wsi. Po pierwsze dlatego, że tutaj prawie wcale nie działa sieć telefoniczna, raczej zapomnieć można o internecie, dlatego zabieranie interaktywnej elektroniki nie ma najmniejszego sensu (chyba że książki elektroniczne). Tutaj korzysta się z sielankowej, szczerej przestrzeni, która umili każdą chwilę. Gdybym była dzieckiem, zapewne moi rodzice mieliby problem z nadążeniem za mną i przygotowanymi placami zabaw. Ja naliczyłam ich tu co najmniej trzy, z czego jeden to pokaźny tor przeszkód zbudowany z opon, łańcuchów i drewnianych bali. Teraz zazdrościłam figlującym maluchom na tyrolce. Ponadto, kto marzył o domku na drzewie znajdzie go właśnie tutaj!

Zaraz obok znajduje się lelujowe morze, czyli niewielki staw, z piaszczystą plażą, leżakami, baldachimem i zjeżdżalnią w postaci nasypu piasku przykrytym folią. Idealne miejsce na lepienie babek i budowanie zamków z piasku lub czytanie książek. Obchodząc staw z drugiej strony znajduje się do dyspozycji gości sauna opalana drewnem, pole namiotowe oraz pomost z widokiem na całe przytulne gospodarstwo. Wieczorem w specjalnie przygotowanym miejscu można rozpalić ognisko i zasiąść przy genialnych drewnianych meblach ogrodowych wydrążonych w całych pniach, jedząc własnoręcznie przygotowany ser i chleb. A po kolacji bujać się na hamaku patrząc w cudownie rozgwieżdzone niebo.

domek na drzewie - Siedlisko Leluja
ognisko - Siedlisko Leluja
tyrolka - Siedlisko Leluja
pomost nad lelujowym morzem - Siedlisko Leluja

Ale to co i dorosłego i małego totalnie położy na kolana to bliskość i bezpośredni kontakt ze zwierzętami. Po trawnikach, wybiegach i na podwórku w ciągu dnia można ganiać się z kurami i szukać jajek w snopkach, tulić kozy i owieczki, wypuszczać je na spacer, wieczorem i rano doić mleko a w ciągu dnia przygotowywać prawdziwy wiejski ser ze świeżego koziego mleka (uwaga! tutaj się dowiedziałam, że kozi ser nie śmierdzi, jeśli jest robiony właśnie ze świeżego mleka!). Są też młode konie polskie, na których można jeździć i pieski domagające się głaskania i dokarmiania, kiedy właściciel nie patrzy.

koza na łące - Siedlisko Leluja
owce - Siedlisko Leluja
Funny goat - Siedlisko Leluja
kurki - Siedlisko Leluja

Gospodarze Siedliska Leluja zauważyli duże zainteresowanie wsią rodziców dzieci mieszkających w mieście. Ich Fundacja “Maryjkowo” ma za zadanie poprzez warsztaty dla dzieci przybliżać funkcjonowanie wsi, organizuje warsztaty, zajęcia artystyczne i zabawy oraz dawać szansę na bezpośredni kontakt ze zwierzętami.

Miejsce totalnie zakręciło mi w głowie, w szczególności z powodu zwierząt. Postanowiłam, że poszerzę swoje praktyczne zdolności o dojenie kóz (krowy doiłam pierwszy raz u na stepie w Kenii) i owcy. Tęskniłam za świeżym mlekiem prosto od zwierzaka  (próbowałam koziego i owczego zaraz po wydojeniu — pyszzzzzotka!). Zresztą, popatrz na zdjęcia i zerknij na zapisane na moim Instagramie instastory Leluja!

Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja
Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja
Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja
Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja 2
Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja
Ewa Chojnowska-Lesiak - Szpilki w plecaku - Siedlisko Leluja

Materiał powstał przy współpracy z Polską Organizacją Turystyczną


Sprawdź także inne nagrodzone obiekty!



This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram Access Token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku