AfrykaDemokratyczna Republika KongaRelacje

Demokratyczna Republika Konga – poszukiwanie goryli górskich

By 18 grudnia 2009 No Comments

Podczas mojego pierwszego wyjazdu do Afryki Równikowej, poza kontaktami z ludzi mieliśmy też częsty kontakt z przyrodą. Doszło do spotkania „trzeciego stopnia” z wymierającymi gorylami górskimi. Uważam, że miałam dodatkowo szczęście, iż udało mi się to zrobić w takim kraju, który jest absolutnie nieturystyczny, a wręcz niepolecany do zwiedzania (lubię ryzyko-lepiej żałować, że się coś zrobiło niż czegoś, czego się nie zrobiło – to moja zasada, której lubię się trzymać:-)). Mowa mianowicie o Kongo (były Zair) i mieście Goma (w latach 60. ubiegłego wieku oaza relaksu).

DRK - Goma

W chwili obecnej prowadzona jest tam jedna z największych, jeśli nie największa operacja zaprowadzania pokoju koordynowana przez ONZ. Pomagają m.in. Tutsi, którzy uciekli z Rwandy i próbują – niestety, nie w sposób pokojowy – zacząć życie od początku w kraju swojego sąsiada.

Dziwadełko wśród goryli

Jaki fajny wypatrzyłam tam wynalazek! Drewniany ogromny rower, który służy do przewozu towarów, ludzi, ale i…. Kóz! Świń! Co więcej? Te dziwne pojazdy, samoróbki posiadają numery rejestracyjne.:)
Wracając, poszukiwanie goryli zajęło nam cały dzień. Ja i moi kongijscy kompani mieliśmy do dyspozycji czterech tropicieli potrafiących rozpoznać tropy zwierząt i podążać ich szlakiem. Okazało się, że to nie było takie proste zadanie. Zwierzaki te mieszkają na dużych wysokościach w Parku Narodowym Wulkanów. Aby je znaleźć musiałam się wspiąć na górę o wysokości ponad 3000m, wspinając się po drzewach przecinając płącza albo przeciskając się pod zwalonymi pniami. Po 5 godzinach penetrowania lasu, pełni zwątpienia, z tropicielami na czele, zobaczyliśmy całą rodzinę goryli! Same blisko podchodziły i zaczepiały mimo, że zastaliśmy je w ich naturalnym środowisku. Informowano nas o zachowywaniu spokoju, bo inaczej mogą nas zaatakować. Tymczasem sam przewodnika grupki, srebrnogrzbiety gigant zachowywał się tak jakby nas nie widział… Albo traktował jak swoich. Niesamowite doświadczenie!

DRK - Park Virunga


Zobacz także nagranie z wywiadu dotyczącego wyjścia do goryli w Demokratycznej Republice Konga


Szpilki w plecaku

Author Szpilki w plecaku

More posts by Szpilki w plecaku