Skip to main content
Bez kategorii

Hammam – czysta przyjemność! Wizyta w publicznym hammamie w Maroko

Wstęp

Historia hammamu

Sovan Noir rękawica kessa

Wizyta w publicznym hammamie w Maroko

Po kilku dniach marznięcia w górach zapragnęłam ciepełka. I o ile samo Maroko kojarzy się ze słońcem (a tak jest) to mało kto uwierzy, jeśli nie doświadczy, że w tym kraju pada śnieg. Dlatego postanowiłam, że na JUŻ znajdę hammam czyli łaźnię, gdzie można poddać się zabiegom oczyszczania ciała.

Pogrzebałam w necie i niewiele punktów mi się świeciło w mojej miejscowości, ale zanim zdecydowałam się wyjść z grupą, podeptałam sama na miejsce sprawdzić przybytek. Od progu mijały się kobiety w swoich tradycyjnych strojach z wielkimi plastikowymi miskami wypełnionymi taborecikami i pakunkami zawiniętymi w torebki. Niepozorne wejście zdradzało, że nie jest to atrakcja dla turystów, lecz hammam publiczny. Już mi się oczy zaświeciły z ekscytacji!

Po 30 minutach byłam już wewnątrz z kilkoma osobami.

W pierwszej sali rozebrałyśmy się do rosołu. Pani z recepcji, z którą dogadywałam się trochę po angielsku (chciała poćwiczyć) i francusku (ja chciałam poćwiczyć) otworzyła nam kolejną wielką, kamienną salę z łukowatym sklepieniem, pełną pary i nagich pań w różnych wieku. Żadna z nich nieskrępowana pucowała ciało, ale mocno zadziwiona białymi kobietam, ciut zagubionymi jak we mgle, tu właściwie w gęstej parze.

Po kilku minutach przyszły zamówione panie z wielkimi misami i taborecikami, dokładnie takimi samymi jak widziałyśmy na wejściu, które miały nas umyć. Rozłożyły matę, nałożyły czarne mydło i zaczęły szorowanie specjalną rękawicą. Wszystko działo się jedna przy drugiej, nie dalej jak metr od siebie, siedząc na wspólnej rozgrzanej od hektolitrów wylewanej gorącej wody kamiennej posadzce. Wymieniałyśmy ciekawskie i serdeczne uśmiechy. Były też nieśmiałe pogaduchy.

Czarne mydło i rękawica rolowało skórę w taki sposób, w jaki jeszcze nigdy nie widziałam. Jedna z sąsiadek zapytała, jak często my się myjemy! Odpowiedziałam: codziennie, ale czy uwierzy?

Ciąg dalszy w komentarzu. ⤵️

Ps. Do hammamu nie można wchodzić z jakimkolwiek sprzętem, dlatego załączona fotka pochodzi z innego miejsca: Hotel At Herbal na Cyprze, a autorką zdjęcia jest cudowna @fotomorfoza

SPRAWDŹ INNE CHECK LISTY PRZED WYJAZDEM


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

kontakt@szpilkiwplecaku.pl

Author kontakt@szpilkiwplecaku.pl

More posts by kontakt@szpilkiwplecaku.pl

Leave a Reply