A po co mamy odkładać?

Przyjechaliśmy do Masaj Mara – rezerwatu lwa i kraina cętek (gdyż mara w języku maa oznacza „cętki”)
Dzisiaj zapowiadało się całodniowe safari. Rano po wczesnym śniadaniu zabrałam pudełka z obiadem i ruszyliśmy na bezkrwawe łowy. Był lipiec a to najlepszy czas, by stać się świadkami wielkiej migracji gnu, zaliczanej do cudów świata. Pojedyncze zwierzęta lub całe stada zasypały sawannę po horyzont. Widok był imponujący! Oprócz gnu w migracji uczestniczą zebry oraz wiele gatunków gazeli i antylop.

icon-car.pngKML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-Logo
Masai Mara National Reserve

ładowanie mapy - proszę czekać...

Masai Mara National Reserve -1.510445, 35.167786

Po kilku godzinach objazdu po parku głód i zmęczenie dawał0 nam we znaki. Z kierowcami wybrałam odpowiednie miejsce by rozłożyć koce na piknik. Pudełka pełne smakołyków bardzo szybko opustoszały. Poprosiłam o odłożenie na bok nierozpakowanych porcji mięs, pieczywa i owoców. I pojawił się zgrzyt.

– A po co? – padło pytanie
– By je oddać – odpowiedziałam bez namysłu
– Komu oddać? Resztki?
– Oddaję je zawsze obsłudze kuchni lub hotelu. Oni wiedzą, co z tym dalej począć.
– Jak to obsłudze? Resztki?
– To nie są resztki, ponieważ są nierozpakowane. To przecież czyste porcje.

Zaczęła się burzliwa dyskusja. Zetknął się świat Zachodu z krajem Trzeciego Świata. Zasypano mnie lawiną pytań i zarzutów już nie tylko ze strony jednej pani, ale całej grupy, której udzieliła się atmosfera.

– Po co do hotelu?
– Przecież to odpadki?
– Dlaczego pracownicy hotelu mają jeść odpadki?
– Mój pies nie je odpadków!

Niestety moje argumenty nie przemawiały do rozżalonej grupy. W trakcie wielu podróży do Afryki zauważyłam, jak cenne jest tutaj jedzenie. To towar nie tylko drogi, ale i deficytowy. Postanowiłam nie przejmować się uwagami.

Dyskretnie podpytałam kierowce, co sądzi o całym zamieszaniu. Zresztą chyba sam rozpoczął dyskusję, gdyż poczuł ferment w grupie. Był ze mną zgodny co do wartości jedzenia i nietkniętych porcji. Był przekonany, że dobrze zrobiłam.

Według statystyk, Afryka powinna zwiększyć o 300% produkcję żywności, by w 2050 roku wyżywić wszystkich swoich mieszkańców, Ameryka Łacińska i Karaiby o 80%, Azja o 60% a Ameryka północna o 30%. Kolejna mówi o 18-20mln ludzi umierających z powodu głodu (inne źródła podają 30 mln).

Szacuje się, że:

– co 3,6 sek ktoś umiera z głodu,
– ok 815 nln ludzi na świecie choruje na niedożywienie,
– 1/12 ludzi na świecie choruje z powodu niedożywienia z czego 160 mln to dzieci poniżej 5 roku życia,
– 3mln ludzi próbuje przeżyć za 2 dolary dziennie a 1,3 mln żyje za mniej niż dolara

Dane dotyczące dzieci są bardziej zatrważające:
– w każdej minucie 57 dzieci umiera z głodu,
– niedożywienie powoduje 55% wszystkich zgonów dzieci na świecie,
– ok 183 mln dzieci waży mniej niż powinny w swoim wieku.

Reasumując, w ciągu ostatnich 5 lat głód zabrał więcej ludzi niż w przypadku wojen, rewolucji i morderstw w ciągu minionych 150 lat!

Nie będę zagłębiać się w przyczyny tego problemu, gdyż są one bardzo złożone (o tym pewnie później). Chodzi mi jedynie o przedstawienie jego skali.

My a Trzeci Świat…

(Kilka zdjęć pokazujących problem. Kliknij)

Źródła:
PAP, luty 2007

http://amitaba.republika.pl/glod_na_swiecie.html
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8736296&ticaid=118a43
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=6285466
https://prawda2.info/dobrobyt.html


Co myślisz o sytuacji, która mnie spotkała?

Jeśli Ci się podoba, zostaw komentarz, lajka albo udostępnij! Będzie mi bardzo miło z tego powodu 🙂

Zapisz się do mojego newslettera! Skoro tutaj jesteś, to coś musiało Ciebie zainteresować, zatem bądźmy w kontakcie! Możesz to zrobić używając poniższego formularza. Będę Ciebie informować o nowych postach, konkursach oraz spotkaniach!

Facebook Comments
ovh